
Tekst piosenki
[Verse]
The pain in my heart just won’t end
The words that I find just don’t seem to compare
Awaiting my death in the end
Alone, I must seek out the end to begin
So nobody wants death
'Cause nobody wants life to end
I’m the only one stressed
I’m the only one tired of having fake friends
Put the noose on my neck
And the hole in my back, again
I’ve been waiting on death with a smile on my face
This is the end
Waste of tears
Waste of years and months
Faced my fears
Loving her for once
Hurt me
Break my heart
Worthless
Can’t keep love at all
Turning, twist myself
Worthless
Can’t keep love at all, at all
Tłumaczenie piosenki
Ból w moim sercu nie ustanie
Słowa jakie znajduję mu nie dorównują
Oczekuję śmierci na końcu
Samotnie, muszę dopilnować by koniec nastał
Nikt nie chce śmierci
Bo nikt nie chce by życie dobiegło końca
Jestem jedynym zestresowanym
Jestem jedynym zmęczonym od posiadania fałszywych znajomych
Załóż mi pętlę na szyję
I postrzel w plecy
Czekałem na śmierć z uśmiechem na twarzy
To jest koniec
Strata łez
Strata lat i miesięcy
Stawiłem czoła moim strachom
Kochając ją
Zrań mnie
Złam mi serce
Bezwartościowy
Nie utrzymam miłości
Przewracam się, skręcam w sobie
Bezwartościowy
Nie utrzymam miłości
Analiza piosenki
„Orlando” to muzyczna opowieść-wspomnienie, w której X wraca myślami do swojego aresztowania. Aresztowania, które stało się początkiem jego cierpienia i wszystkich okrucieństw, które go spotkały. W tekście utworu mówi o bólu, którego nie da się opisać słowami. Bólu, który zrodził się ze zdrady, której dopuściła się na nim kobieta, którą kochał i którą – wbrew zdrowemu rozsądkowi – wciąż kocha.
Mówi o złamanym sercu i czekaniu na śmierć. Choć nie chce mu się żyć, to nie ma też odwagi by to swoje życie zakończyć. Bo, tak naprawdę, wciąż ma nadzieję na to, że odnajdzie jeszcze szczęście i sens życia, na przekór przeciwnościom.
Na razie jednak życie postrzega jako marnowanie czasu, marnowanie łez, marnowanie sił. Bo złamane serce i utracona miłość sprawiły, że nie widzi już celu dla siebie. Kolejne dni to kolejne męki, które musi przechodzić. Czuje się bezwartościowy. I tak też widzi swoją egzystencję.














Komentarze (0)