
Tekst piosenki
[Verse 1]
City of angels, I need you again
I know that you made me, you know who I am
I came here to find out if I could become
All that I dreamed of when I was young
[Verse 2]
You’ve broken my heart, but you showed me the light
Is still in me after all of this time
So give me a sunset and color the sky
Tell me you love me, and I’ll be alright
[Pre-Chorus]
Time goes so fast
Gone in a flash
All that I have
You bring me back
[Chorus]
Time goes so fast
Thought I was numb, getting close to the end
Gone in a flash
Is anything real? Doеs it even exist?
All that I havе
You give me hope, I can feel it again
You bring me back
Whenever I feel lost, you bring me back
[Chorus]
Time goes so fast
Thought I was numb, getting close to the end
Gone in a flash
Is anything real? Does it even exist?
All that I have
You give me hope, I can feel it again
You bring me back
Whenever I feel lost, you bring me back
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„City of Angels” to utwór pochodzący z wydanego 10 października 2025 roku jedenastego albumu studyjnego amerykańskiego zespołu rockowego Yellowcard. Wydawnictwo noszące tytuł „Better Days” jest pierwszym projektem Zespołu od blisko dziesięciu lat. Album ukazał się za pośrednictwem wytwórni Better Noise Music.
„City of Angels” to surowa i emocjonalna oda do miejsca, które jest lustrem, muzą, dręczycielem i sanktuarium. Utwór eksploruje paradoksalną relację, w której miasto jest zarówno źródłem złamanego serca, jak i jedynym lekarstwem na nie, siłą, która nieustannie niszczy i odbudowuje marzyciela szukającego w nim schronienia.
„City of Angels” to świadectwo skomplikowanej miłości artysty do miejsca, które więzi jego marzenia. Los Angeles uosabia wymagającego, kapryśnego kochanka, który doskonale wie, jak cię zranić i jak uzdrowić. Piosenka podkreśla, że pogoń za marzeniami może być druzgocącym przedsięwzięciem, które pozostawia cię otępiałym i kwestionującym własne zdrowie psychiczne.
Jednak dla narratora nie ma alternatywy. Miasto jest w jego krwi. To jedyne miejsce, które jednocześnie może sprawić, że poczuje się zagubiony, i jedyne, co może pomóc mu się odnaleźć. „City of Angels” to nie jest radosna ani gorzka piosenka, to znużone, szczere i ostatecznie lojalne wyznanie potężnej sile, która nadała jego życiu zarówno najgłębsze rany, jak i najgłębszy sens.
Ryan Key powiedział o projekcie: „Koncentrujemy się na tym rozdziale naszej kariery, który dotyczy szczęścia. To największa frajda, jaką mieliśmy kręcąc teledysk od 20 lat i mamy nadzieję, że wszyscy będą mieli uśmiech na twarzy, oglądając go. Zacząłem nagrywać płytę jako jedna z wersji siebie, a wyszedłem z niej odmieniony. Wchodziłem tam [do studia], wiedząc, że potrzebuję pomocy. Wyszedłem z tego, pisząc piosenki, jakbym znowu miał 19 lat”.











Komentarze (0)