Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Zwrotka 1: kWr]
W głowie mojej tylko próżnia, myśli krążą gdzieś bez celu
Kto wie, co je teraz wyróżnia, że szukam światła w tunelu
Powiem, że to dla mnie szansa, wykorzystuje ją niewielu
Bowiem nie uzyskasz jej robiąc muzykę głęboką jak grubość panelu
Lub według jednego modelu, lecz różnie się zdarza, to gra
Psychicznie nie jestem przeciętny, choć niepotrzebny tu tomograf
Przez flow ten beat jest już przecięty, bez potrzeby jest tu kserograf
Wkraczam na tereny rapu tak odległe, że nie był tam żaden kartograf
Te geny mówią o rapu esencji, kwintesencji naszej muzyki
Tej weny przypływ wieści początek kadencji prymatu naszej liryki
Omeny mówią o naszej zwyżkowej tendencji, wkrocz do naszej mistyki
Te sceny są jak wzięte z baśni sekwencji, ale nasze bojowe okrzyki
Stawiają nas do walki o władzę naszych sentencji, nie można poddać
Się w takim momencie i jedyną szansę na dobycie światła oddać
Po tym fragmencie wiesz, że dotarliśmy aż tutaj by czegoś od siebie żądać:
Wszelkie pojęcie zmian w naszych charakterach, by sobie balastu nie dodać
By się w końcu stąd wydostać, nadzieję od losu dostać
By znaleźć ratunek i wszystkim przeciwnościom sprostać
By obrać dobry kierunek i rozsławić naszą postać
By kimś więcej zostać, lecz sobą pozostać
Widzę jak wszyscy ludzie patrzą na mnie nieprzyjaźnie
I po zignorowaniu ich trudzie uruchamiam moją wyobraźnię
Ni śladu ciągle po cudzie, jestem nadal daleko od celu
Wciąż jestem w tunelu, tylko światło wyłania się trochę bardziej wyraźnie…

[Refren: kWr]
Idę przez mrok i widzę ciemność
By zobaczyć światło, ziomek, oddałbym niejedno
Próbuję teraz zrozumieć tej historii sedno
Próbuję, lecz tego nigdy nie zrozumiem…
Idę przez mrok i widzę ciemność
By zobaczyć światło, ziomek, oddałbym niejedno
Próbuję teraz zrozumieć tej historii sedno
Próbuję, lecz tego nigdy nie zrozumiem…

[Zwrotka 2: Savix]
Próbuję zrozumieć tą historię, by zobaczyć światło w tunelu
Nie mogę na nie zerknąć, choć jest to marzenie tak wielu
Idę bez celu i widzę coś na wzór koloseum
I nie wierzę w to, być może potrzebuję panaceum
Czy to marzenie, czy może chęć wyjścia z koszmaru
Nie mam pojęcia, myśleć o tym już nie mam zamiaru
Żeby to stwierdzić, nie potrzebuję żadnego pomiaru
Muszę się stąd wyrwać, bo ból jest nie z tego wymiaru
Ciągle próbuję przetrwać, lecz nie to jest priorytetem
Chcielibyśmy już z tym skończyć, to jest naszym celem
Nie będę tutaj czekał na żadne objawienie
Bo trzeba się wysilić by zniknęło nasze cierpienie
Podążając w tej ciemności nikt z nas nie miał już nadziei
Tak jak niejeden zgubiony który nie wierzył swej idei
Co mają powiedzieć Ci, którzy nadzieję mieli
Ja życzę im teraz żeby skrzydła swe rozpięli
W pewnym momencie coś mi mignęło przed oczami
Czy już odnalazłem wyjście, gotów byłem za nie zabić
Walka dalej się ciągnęła nie mogłem znowu w sedno trafić
Lecz to tylko kwestia czasu żeby zwyciężył tu Savix (tak!)
Jestem coraz bliżej i czuję zadowolenie
W końcu ten przeklęty koszmar skończył swoje dochodzenie
Nie mogę w to uwierzyć, w mojej głowie ukojenie
(Co?) Nareszcie wychodzę…

[Refren: Savix]
Idę przez mrok i widzę ciemność
By zobaczyć światło, ziomek, oddałbym niejedno
Próbuję teraz zrozumieć tej historii sedno
Próbuję, lecz tego nigdy nie zrozumiem…
Idę przez mrok i widzę ciemność
By zobaczyć światło, ziomek, oddałbym niejedno
Próbuję teraz zrozumieć tej historii sedno
Próbuję…

[Refren: kWr, Savix]
Idę przez mrok i widzę ciemność
By zobaczyć światło, ziomek, oddałbym niejedno
Próbuję teraz zrozumieć tej historii sedno
Próbuję, lecz tego nigdy nie zrozumiem…
Idę przez mrok i widzę ciemność
By zobaczyć światło, ziomek, oddałbym niejedno
Próbuję teraz zrozumieć tej historii sedno
Próbuję, lecz tego nigdy nie zrozumiem…

Komentarze (0)