
Tekst piosenki
[Intro: Lanek]
To jest mój człowiek, Dareczku
No żesz, kurwa, chłopie, daj mu spokój, to jest mój człowiek
[Refren: Szaran]
Znów o mnie pierdolą, nie wiedzą nic, ziomo
To prosta gra — brudny trap, czysty hajs, kolo
A kłody pod nogą? Szczerze, mnie chuj bolą
Bo jestem sobą, kurwa, sobą, kurwa, i będę sobą
[Zwrotka 1: Szaran]
Biorę tanią wódę, bo się lubię otruć
Znasz mnie godzinę, nie mów do mnie „kotku”
Pieniążki zrobione, nie wychodzę z domku
Palę łodygę, widzę w chuj kolorków
Jestem zajęty, nie zawracaj dupy, to studio na kluczyk zamknięte być ma
Taki mam odruch, że nagrywam hity, odruch mam taki, że piję do dna
Jak wracam na chatę, to mała na migi mi mówi, że szybko nie chciałaby spać
(Mmm, mmm, mmm)
O-o, kurwa mać
Dla mnie too much — zawijam, lala, bo widzę, w co grasz
Muszę nawijać, bo z tego mam hajs, szmal, ice, pass, pass, hajs, hajs
[Refren: Szaran]
Znów o mnie pierdolą, nie wiedzą nic, ziomo
To prosta gra — brudny trap, czysty hajs, kolo
A kłody pod nogą? Szczerze, mnie chuj bolą
Bo jestem sobą, kurwa, sobą, kurwa, i będę sobą
Znów o mnie pierdolą, nie wiedzą nic, ziomo
To prosta gra — brudny trap, czysty hajs, kolo
A kłody pod nogą? Szczerze, mnie chuj bolą
Bo jestem sobą, kurwa, sobą, kurwa, i będę sobą
[Zwrotka 2: Szaran]
Bulę se łeb, w studio swag w chuj, ziom, robię, co chcę
Ona ma best dupsko fest, krótką na sobie skirt
Bulę se łeb, w studio swag w chuj, ziom, robię, co chcę
Na linii merch, kurwo, wiem, smutno, też chciałbyś mieć
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten utwór to bezkompromisowy manifest niezależności i tożsamości w stylu ulicznego trapu. Szaran w swoich wersach pokazuje życie bez filtrów – pełne alkoholu, haju, studia nagraniowego, pieniędzy i kobiet – ale przede wszystkim mocno osadzone w zasadzie: „jestem sobą i chuj mnie obchodzi, co o mnie gadają”. Refren podkreśla, że choć ludzie plotkują, nie znając prawdy, on robi swoje, zarabia na własnych warunkach i nie przejmuje się przeszkodami.
W zwrotkach czuć luz i bunt – alkohol, jointy, studia zamknięte na klucz, kobiety, które go nie interesują, jeśli grają nie fair. W tym świecie wszystko kręci się wokół muzyki, „trapowego stylu życia” i konsekwentnego trzymania się siebie. Nawijka jest brudna, autentyczna i celowo ostra – bo taka właśnie jest rzeczywistość, o której mówi artysta. To piosenka o lojalności wobec siebie, o tym, by nie dać się złamać presji i opiniom innych – w świecie, gdzie każdy „coś pierdoli”, najważniejsze to pozostać sobą.











Komentarze (0)