
Tekst piosenki
[Intro]
Nowy papież, nowy papież, nowy papież
[Refren]
Papież, papież, papież, pope
(Drugi papież Polak — white ash, white smoke)
Papież, papież, papież, pope
(Drugi papież Polak — white ash, white smoke)
[Zwrotka 1]
Postawiłem dwie stówy na Betlic, że będzie czarny papież — przejebałem
Jest biały papież, Amerykaniec
Jest biały papież, Amerykaniec w Watykanie (W Watykanie)
Podnieście teraz ręce w górę, wszyscy parafianie
Ludwik jest XIV, ale pierwszy jest Lanek
Podnieście teraz ręce w górę, wszyscy parafianie
(Ludwik jest XIV, ale pierwszy jest Lanek)
[Refren]
(Auu)
Papież, papież, papież, pope
(Drugi papież Polak — white ash, white smoke)
Papież, papież, papież, pope
(Drugi papież Polak — white ash, white smoke)
[Zwrotka 2]
Palę, palę, palę, palę, palę — nie przestaję (Nie)
Wszędzie biały dym, jakbym wygrał właśnie konklawe (Yeah)
Wychodzę na balkon i pozdrawiam was jak papież
Zakładam nowy zakon i będziemy chwalić Marię
Studio moja baza, bass wybija okna
Glitter, czarna [?], istna patologia
Buja się stodoła, bronię się jak Troja
Dym zamieniam w brokat — nikt mnie nie pokona
[Refren]
(Auu)
Papież, papież, papież, pope
(Drugi papież Polak — white ash, white smoke)
Papież, papież, papież, pope
(Drugi papież Polak — white ash, white smoke)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten utwór to ironiczna, przewrotna i mocno symboliczna gra z religijną i kulturową ikonografią – tytułowy „papież” staje się tu metaforą statusu, władzy, charyzmy i… odlotu. Refren oparty na powtarzanym „Papież, papież, pope” z odniesieniem do „drugiego papieża Polaka” i „white ash, white smoke” (białego dymu po konklawe) buduje zabawne napięcie między sacrum a imprezowym, hip-hopowym klimatem. Artysta przyjmuje pozycję nieformalnego lidera – duchowego, ale w swoim własnym stylu – paląc, rapując i błyszcząc wśród basów i dymu.
Zwrotki kontynuują ten motyw: są pełne nawiązań do konklawe, zakonu, Watykanu, ale też do imprezowego życia – dymu, brokatu, patologii i basu rozwalającego okna. Papież staje się symbolem przejmowania władzy w przestrzeni kultury i muzyki – nowy porządek, nowy lider, nowy przekaz. To autoironiczny hymn o byciu „wybranym” – nie przez kościół, ale przez publiczność, przez styl, przez pewność siebie. To wszystko jest przerysowane, zabawne i celowo absurdalne – a w tym właśnie tkwi jego siła.











Komentarze (0)