
Tekst piosenki
[Intro: NIKOŚ]
No weź mnie, mała proszę weź mnie (nie)
Na backstage, zabiorę Cię na backstage
[Zwrotka 1: NIKOŚ]
Wkłada dżoja do mych usta, a ja dziś nie chcę (nie)
Mama zawsze powtarzała, że to ble-ble-ble
Bierze rękę mi pod bluzkę, chyba wiem o co b
Już nie wierzę w te miłości, mała zostaw mnie
Robią ze mną zdjęcia, proszą o private koncert
Proszę daj mi spokój, ja chcę bawić się
Weź mnie nie nagrywaj, no bo wyjdę źle
Zaraz gdzieś to wstawisz, Nikoś będzie na dnie
[Refren: NIKOŚ]
A ja nie chcę widzieć się na Fejsie (nie)
Na backstage, zabiorę Cię na backstage (yeah)
I nie chcę widzieć tego co obleśne
Nie szantażuj mnie, proszę nie szantażuj mnie
A ja nie chcę widzieć się na Fejsie (nie)
Na backstage, zabiorę Cię na backstage (yeah)
I nie chcę widzieć tego co obleśne
Nie szantażuj mnie, proszę nie szantażuj mnie
[Zwrotka 2: Szaran]
Masz nie tak w głowie, nic Ci mała nie powiem
Dlaczego tutaj jestem, nie, nie poznam Cię z Nikosiem
Ja, nie znoszę plotek, a byłabyś jedną z nich
Poza tym wątpię, że dasz radę tak żyć
Pełny klub, a ja sam siedzę na loży
Jeśli chcesz to możesz na mnie się położyć
Odłożyć, problemy na bok
Rano zapomnisz o mnie, ja zapamiętam Cię nago
Menago leje nam etanol
Ty za mną, ciągle latasz za mną
Menago leje nam etanol
Ty za mną, ciągle latasz za mną
[Bridge: NIKOŚ]
Wkłada dżoja do mych usta, a ja dziś nie chcę (nie)
Mama zawsze powtarzała, że to ble-ble-ble
Bierze rękę mi pod bluzkę, chyba wiem o co b
Już nie wierzę w te miłości, mała zostaw mnie
[Refren: NIKOŚ]
A ja nie chcę widzieć się na Fejsie (nie)
Na backstage, zabiorę Cię na backstage (yeah)
I nie chcę widzieć tego co obleśne
Nie szantażuj mnie, proszę nie szantażuj mnie
A ja nie chcę widzieć się na Fejsie (nie)
Na backstage, zabiorę Cię na backstage (yeah)
I nie chcę widzieć tego co obleśne
Nie szantażuj mnie, proszę nie szantażuj mnie
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst tej piosenki opowiada o nocnym życiu artysty, który zmaga się z powierzchownymi relacjami, pokusami imprezowego świata i presją bycia „na pokaz”. Narrator – Nikoś – pokazuje dystans do fanek, które próbują zbliżyć się do niego tylko po to, by coś ugrać: zdjęcie, bliskość, chwilę w blasku reflektorów. Choć mówi o backstage’u, to nie jako miejscu intymności, ale raczej jako metaforze zamknięcia się przed światem. Nie chce być nagrywany, nie chce trafiać „na Fejsa” – czuje, że wszystko wokół to iluzja i nie chce być jej częścią.
Druga zwrotka (Szaran) pogłębia ten klimat – wśród tłumu, muzyki i alkoholu pojawia się samotność, chłodna kalkulacja, brak zaufania. Bohaterowie wiedzą, że to wszystko jest chwilowe i puste. Miłość? Już nie wierzą. Intymność? Zastąpiona przez pozory. Tekst łączy hedonizm z melancholią – niby impreza trwa, ale w środku zostaje uczucie zmęczenia grą pozorów, fałszywym zainteresowaniem i emocjonalnym szantażem. To głos pokolenia, które z jednej strony pragnie bliskości, a z drugiej – panicznie się jej boi.











Komentarze (0)