
Tekst piosenki
Mimozami jesień się zaczyna,
Złotawa, krucha i miła.
To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
Która do mnie na ulicę wychodziła.
Od twoich listów pachniało w sieni,
Gdym wracał zdyszany ze szkoły,
A po ulicach w lekkiej jesieni
Fruwały za mną jasne anioły.
Mimozami zwiędłość przypomina
Nieśmiertelnik żółty – październik.
To ty, to ty moja jedyna,
Przychodziłaś wieczorem do cukierni.
Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
W parku płakałem szeptanymi słowy.
Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny,
Od mimozy złotej – majowy.
Ach, czułymi, przemiłymi snami
Zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
W snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką…
[Autor – Julian Tuwim; śpiewał – Czesław Niemen]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Słowa utworu zaśpiewanego w interpretacji Czesława Niemena napisane zostały przez Juliana Tuwima. Wiersz „Wspomnienie” znalazł się w tomie poezji „Słowa we krwi”, wydanego w Warszawie w 1926 roku. Utwór został także przedrukowany w czasopiśmie Dookoła Świata – numer 49, Warszawa 1954.
Utwór jest retrospekcją wywołaną u Podmiotu mówiącego w utworze za sprawą kwiatu mimozy, który to przypomniał mu lata młodości, gdy czekał za zakrętem na ulicy na dziewczynę, która wybiegała do niego z domu (może robiła to w tajemnicy przed rodzicami?) Kolejny obraz to wbiegający po lekcjach do domu Podmiot mówiący w utworze, rzucający w kąt książki, tylko po to, by zająć się listami od (i do) dziewczyny którą kocha. Mężczyzna wspomina ich spotkania w cukierni, randki w jesiennym parku, i sny o miłości – to dalszy ciąg historii, która minęła, stała się jedynie wspomnieniem przeszłości i prawdopodobnie niespełnionym marzeniem.
Dobór motywów i elementów otaczających bohaterów utworu (również elementów, którymi się posługują) jak często w poezji Tuwima bywa, nie jest przypadkowa, a pełna symboliki. Tak też, wspomniana mimoza to kwiat niezwykle wrażliwy na dotyk, kruchy, nam egzotyczny, bo pochodzący z Brazylii. Jest to kwiat, który swoje liście zwija i ukrywa nawet przed chłodem wieczoru. Mężczyzna – bohater wiersza Tuwima, nie wspomina urody kobiety, nie mówi o żadnych jej cechach charakterystycznych, a jedynie przyrównuje dawny obiekt miłości do złotego kwiatu. Jest to piękne, pełne melancholii, jednak wciąż radosne i dość lekkie wspomnienie. Październik natomiast staje się tu momentem, w którym kwiat usycha, tak samo z resztą jak miłość wspominanej pary. Październik symbolizuje w utworze inny kwiat – nieśmiertelnik, który co do swojego znaczenia, jest symbolem nieszczęścia.
Strofy utworu są jednak podzielone czasowo – pierwsza i trzecia to czas teraźniejszy. Wykorzystane są tu przemyślenia dorosłego już mężczyzny. Pozostałe strofy to wcześniej wspominane wspomnienia (jak w samym tytule), które prawdopodobnie wywołane są jesienną aurą obserwowaną przez mężczyznę. Pojawia się także jakże literacki i romantyczny motyw listów wysyłanych do siebie przez zakochanych. Motyw anioła, który staje się w utworze uosobieniem samego uczucia miłości – jasnego, lekkiego, dynamicznego, rozpierającego bohaterów. Jest park, szeptane wyznania, księżyc, modlitwy i omdlenia, a wszystko to tak charakterystyczne dla opisów miłości romantycznej, jednak przez to, że są to wspomnienia „miłości szkolnej”, wszystko to pozbawione zostało tragizmu, jest natomiast pełne radości i niewinności.













Komentarze (0)