Tekst piosenki
I really don’t like your point of view
I know you’ll never change
Stinging me with your attitude
I’ve got the mind to walk away
I really don’t like your arrogance
Or your policies
You’re ninety-nine percent an embarrassment
Of just wrong qualities
[Chorus:]
I don’t mind it when you [whistles]
Brings out the best in me when you [whistles]
Show your expertise
When the night always ends with a fight I’m excited
That you’ll wind up next to me
I like it when you [whistles]
Can I have some please of that [whistles]
Satisfy my needs
Sometimes I fake that I hate you and make up
So you wind up next to me
I really don’t like your skinny jeans
So take them off for me
Show me what you’ve got underneath
So we can do this properly
I really don’t like the way you smile
When you think you’re right
But I will forgive you, the yoke is in the middle
And we’re chewing through the wire
[Chorus]
I dreamt that you were on a train
You were leaving, you were leaving
It made me think of what I’d miss
Do you believe it, you believe it
[Chorus]
I dreamed that you were on a train
And you were leaving, you were leaving
It made me think of what I’d miss if you were leaving
I don’t mind it when you
[Chorus:]
I dreamed that you were on a train
And you were leaving, you were leaving
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Eliza Doolittle, jak wyznała w wywiadzie dla BBC Radio, pewnego dnia po prostu wpadła na pomysł napisania Skinny Genes. Historia w niej opowiedziana jest całkowicie zmyślona – w najmniejszym stopniu nie opiera się na osobistym doświadczeniu artystki. Kobietę pewnego dnia rozbawiła myśl o potencjalnym romansie z osobą, której nie może znieść, ale która jak nikt potrafi ją usatysfakcjonować w sypialni.
Wokalistka wyobraża sobie scenariusz, w ramach którego spotyka się z niesamowicie irytującym mężczyzną. Parę nic nie łączy. Kochanek ma odpychający charakter, godne pożałowania poglądy i nie nie jest nawet specjalnie atrakcyjny fizycznie. Dziewczyna czuje odrazę do jego osoby – uważa chłopaka za wyjątkowo nieinteresującego.
Artystka znajduje jednak grunt, na którym potrafi porozumieć się z amantem. Okazuje się bowiem, że mężczyzna umie dać jej rozkosz seksualną, jakiej nie ofiarowuje jej nikt inny. Kłótnie z nim zawsze prowadzą do erotycznej przygody i to podnieca kobietę. Zdarza się nawet, że specjalnie prowokuje konflikty po to, żeby zakończyć je w łóżku.
Dziewczyna przyznaje, że choć w 99% gardzi kochankiem, to nie chce od niego odchodzić. Przyznaje nawet, że mogłaby zatęsknić, gdyby zabrakło go w jej życiu. Nie lubi go, ale uzależniła się od proponowanych przez niego zmysłowych pieszczot.




















Komentarze (0)