Tekst piosenki
[Intro]
Tamto studio co jebało szczochem było lepsze niż te wszystkie piękne miejsca (yeah)
Leżymy pod palmą to rozkminiam co przewinę w nowych take’ach
Branża mnie troche przedrzeźnia w sumie się nie dziwię nauczyłem ją przedrzeźniać
[Refren]
Największy dom na osiedlu będziemy tam siedzieli w siedmiu
Będziemy tam rapować trapować zgonować od niedzieli do weekendu
Ciekawe czy ktoś nas uciszy, ale jak mają nas kurwa uciszyć jak połowa sceny ostatnio to chuja tu słyszy
Największy dom na osiedlu będziemy tam siedzieli w siedmiu
Będziemy tam rapować trapować zgonować od niedzieli do weekеndu
Ciekawe czy ktoś nas uciszy, ale jak mają nas kurwa uciszyć jak połowa scеny ostatnio to chuja tu słyszy
[Zwrotka]
Pokaż mi miejsce gdzie tak mogę odpocząć jak w studiu
Mogę mieć w piździe to wszystko i robić co lubię jak na nudnym wydziale studiów
Gdzie mogę poczekać i to jebać mocniej
Gdzie czuje się w kurwę swobodniej bo ostatnio coraz to chłodniej
Czuje się lepiej i gorzej na raz szczęśliwy smutny na raz
Mógłbym cię zrobić na raz ale to wgrywam na raz dlatego tak cenie czas dlatego perły zmienimy
dla ViVi dla mojej mamy i dla mojej BB dla mego taty i dla mego homie możesz oglądać jak życie to hobby
Jestem wyżej ty to Hobbit moje życie pisze Tolkien magia tak jak J.K. Rowling
Kiedy wchodzę no to all in chuj w to czy postawią pomnik proszę tylko nie zapomnij
Branża mnie trochę przedrzeźnia w sumie się nie dziwię nauczyłem ją przedrzeźniać
[Refren]
Największy dom na osiedlu będziemy tam siedzieli w siedmiu
Będziemy tam rapować trapować zgonować od niedzieli do weekendu
Ciekawe czy ktoś nas uciszy, ale jak mają nas kurwa uciszyć jak połowa sceny ostatnio to chuja tu słyszy
Największy dom na osiedlu będziemy tam siedzieli w siedmiu
Będziemy tam rapować trapować zgonować od niedzieli do weekendu
Ciekawe czy ktoś nas uciszy, ale jak mają nas kurwa uciszyć jak połowa sceny ostatnio to chuja tu słyszy
[Zwrotka]
Z Chopina na [?], mam długi lot
Odkąd gadamy to money talk czego nie kupię odkładam w kąt
Słucham on repeat V24
Chcą bym coś w końcu powiedział, ale ja na razie nie znam z nimi
Jak mam mieć beef to niech chociaż będzie prawdziwy a nie jakaś szopka pod wynik
Kto ma teraz swag, droptop jak ma igi dach
I am just here to chat, I was broke as fuck
Now we livin’ life
Look how far we make it to the top
You can call me Kai Cenat, Bussdown Rollie Avalanche
[Refren]
Największy dom na osiedlu będziemy tam siedzieli w siedmiu
Będziemy tam siedzieli ośmiu, będziemy siedzieli w dziewięciu
Będziemy nagrywać numery by ściany błyszczały jak jebany diament, ale jak coś nam nie pyknie to nawet bez niego oślepniesz jak złapiesz za klamkę
Największy dom na osiedlu będziemy tam siedzieli w siedmiu
Będziemy tam rapować trapować zgonować od niedzieli do weekendu
Ciekawe czy ktoś nas uciszy, ale jak mają nas kurwa uciszyć jak połowa sceny ostatnio to chuja tu słyszy
Największy dom na osiedlu będziemy tam siedzieli w siedmiu
Będziemy tam rapować trapować zgonować od niedzieli do weekendu
Ciekawe czy ktoś nas uciszy, ale jak mają nas kurwa uciszyć jak połowa sceny ostatnio to chuja tu słyszy
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst tego utworu rapowego przedstawia perspektywę artysty na sukces, proces twórczy i jego relację z branżą muzyczną. Raper wspomina z nostalgią skromniejsze początki („tamto studio co jebało szczochem”), które ceni bardziej niż luksusowe otoczenie, a studio traktuje jako miejsce autentycznej swobody i ucieczki od reszty świata. Wyraża ambiwalentny stosunek do branży, którą nauczył się „przedrzeźniać”, i opisuje złożone emocje towarzyszące sukcesowi („czuje się lepiej i gorzej na raz”), podkreślając jednocześnie motywację płynącą z chęci zapewnienia bytu bliskim.
Centralnym motywem, powracającym w refrenie, jest wizja przyszłego, wspólnego sukcesu – „największy dom na osiedlu”, który ma być centrum życia i twórczości dla całej ekipy („będziemy tam siedzieli w siedmiu”). Ma to być miejsce nieustannej pracy artystycznej i imprezowania („rapować trapować zgonować”). Towarzyszy temu butna postawa wobec potencjalnej krytyki i lekceważący stosunek do obecnej kondycji sceny rapowej. Tekst zawiera również typowe dla gatunku przechwałki dotyczące zdobytego bogactwa, drogi od biedy do sukcesu („I was broke as fuck, Now we livin’ life”) oraz odrzucenie fałszywych konfliktów na rzecz autentyczności.











Komentarze (0)