
Tekst piosenki
[Intro]
I spent a long time watering a plant made out of plastic
And I cursed the ground for growing green
I spent a long time substituting honest with sarcastic
And I cursed my tongue for being mean
[Verse]
And weightless, breathless restitute
Motionless and absolute
You cut me open, sucked the poison from an aging wound
Now fifty thousand war cadets
Would cower at this small brunette
To my surprise, not six feet high
Who’d reach and grab the moon if I
Should ask or just imply
That I wanted a bit more light
So I could look inside his eyes
And get the colors just right
Just right, just right, just
[Interlude]
[Outro]
Build love, build God, build provinces
Build calluses, break promises
'Cause I could never hold a perfect thing and not demolish it
What am I thinking? What does this mean?
How could somebody ever love me?
Talk to your man, tell him he’s got bad news comin’
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Forever… (is a long time)” to pierwsza piosenka z trio, którą Halsey wyjaśnia jako: „Trzy piosenki trafiające w sedno, które służą jako przejście i mają być słuchane po kolei. Każdy mój album ma takie [trio].”
W rozmowie dla Apple Music Halsey tłumaczyła znaczenie piosenki: „W tej piosence zakochałam się. Instrumental jest tu przeważający, wszystkie te piękne migoczące tony, a ptaki śpiewają, wszystko jest słodkie […] Wchodzi fortepian i to ten strumień świadomości, który moduluje z dur coraz niżej, aby pokazać mój nastrój zmieniający się z optymistycznego na niespokojny.”
Kobieta podkreśla w utworze, że to, co uznawała za miłość, związek który pielęgnowała okazał się nie warty jej czasu – niczym metaforyczne podlewanie sztucznego kwiatu. Ostatecznie nieudany związek skłania Artystkę do przemyśleń związanych z obwinianiem siebie za nieudaną relację – „złam obietnice/ Bo nigdy nie potrafiłabym zatrzymać idealnej rzeczy i jej nie zburzyć/ Co myślę? Co to znaczy?/ Jak ktoś mógł mnie kiedykolwiek kochać?/ Porozmawiaj ze swoim mężczyzną, powiedz mu, że nadchodzą złe wiadomości.”
Ponadto Halsey przypomina sobie, że w stosunku do całego świata jest mała, drobna, mało znacząca i wbrew własnej ocenie, której wcześniej dokonała, nie znajduje się na jego szczycie – „Ku mojemu zdziwieniu, nie ma sześciu stóp wysokości/ Który sięgnąłby i złapał księżyc, gdybym/ Poprosiła lub po prostu zasugerowała/ Że chciałam trochę więcej światła/ By móc zajrzeć mu w oczy/ I uzyskaj odpowiednie kolory.”











Komentarze (0)