
Tekst piosenki
[Verse 1]
You were the first in flight
Now a modern relic
Nearly a payphone on a 1 a.m. sidewalk
We’re all cast aside
And we’re antiquated
Right as we start to finally figure out what we are
[Pre-Chorus]
Look at you so bright
State of the art
You’re new, you’re young, your blissful ignorance
Is everything they like, but the years have teeth
And sometimes they bite (sometimes they bite)
[Chorus]
Look at you, you’re falling apart
Built to spill, you’re state of the art
Now look at you, well look at you now
Ohhh…
[Verse 2]
Now do you see that smile
At the foot of the ladder
Ain’t it familiar that was you only yesterday
But this justice feels
More like a poison apple
And inevitably everyone’ll bite into it
[Pre-Chorus]
Now look at you so bright
State of the art
You’re new, you’re young, your blissful ignorance
Is everything they like, but the years have teeth
And sometimes they bite
[Chorus]
Look at you, you’re falling apart
Built to spill, you’re state of the art
Now look at you, well look at you now
[Bridge]
(State of the art)
I’m falling, I’m falling apart, ohh
The state of, the state of the art
[Chorus]
Look at you, you’re falling apart
Built to spill, you’re state of the art
Now look at you, well look at you now
[Chorus]
Look at you, you’re falling apart
Built to spill, you’re state of the art
Yeah look at you, well look at you now
[Outro]
State of the art
State of the art
Look at you so bright
State of the art
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Dwuwymiarowa opowieść o życiu w jego różnych formach i na różnych stadiach rozwojowych. Narrator opowiada tu zarówno o dorosłości, starzeniu się, jak i młodości – świeżej i niewinnej. Tematem piosenki zdaje się być czas, bezlitosny, tajemniczy, nie dający się kontrolować.
Tekst utworu jest podróżą przez dojrzewanie, którą słuchacze odbywają razem z wokalistą zespołu. Wszyscy zaczynamy ją jako dzieła sztuki – piękni, młodzi i silni, zawsze gotowi do akcji i niedoświadczeni życiem. Im dłużej jednak jesteśmy na tym świecie, tym większa jest nasza wiedza i doświadczenie, tym silniej poznajemy samych siebie. A wraz z tą świadomością przychodzi zmęczenie, znużenie i zniechęcenie.
I tak, zgłębiając samych siebie, powoli się starzejemy. Z dzieł sztuki nowoczesnej stajemy się antykami, czymś, co okres świetności ma już dawno za sobą. Odstawieni do kąta muzealnego pokoju rozpadamy się dzień po dniu. Czas ma zęby, mówi narrator, którymi czasem nad podgryza. I im dłużej żyjemy, tym większe ponosimy rany.











Komentarze (0)