Tekst piosenki
Dwie siekiery i ostre jak żyleta kły, wybity ząb
Flaki leżą gdzieś na talerzu zdycha jeż, piesek śmieje się
Pysk mu miażdży słoń, leci kulka zła, niszczy co na drodze ma, przebiła mózg
Jakiś głupi koń, rani się kopytem w skroń, królik śmieje się…
Zaraz dostanie w łeb, patrzy się a tu jeb…
Czas spać, umyj się i się kładź, ułóż się tak jak chcesz i śpij spokojnie, spokojnie
Śnij o stworkach bez woli zła, świecie pięknym jak kwiat, proszę śnij o tym śnij o tym
Niech cię nie dopadnie tam gdzieś z dobranocki zły jeż, o nim zapomnij zapomnij
śnij tak by przegonić swój strach i by obrazy zła już cię nie gnębiły tak.
Szczeka wściekły pies kot mu ogon zdeptał i pysk podrapał też
Spada tępy struś wbija sobie piętę w gwóźdź, kojot śmieje się
A tu młotek w nos, leży żółty żółw, ciecz się leje z pyska mu, doktor pastwi się
Mucha lata źle, bo bąk jej skrzydełka żre, osa śmieje się…
Zaraz dostanie w kask, patrzy się a tu plask…
Czas spać, umyj się i się kładź, ułóż się tak jak chcesz i śpij spokojnie, spokojnie
Śnij o stworkach bez woli zła, świecie pięknym jak kwiat, proszę śnij o tym śnij o tym
Niech cię nie dopadnie tam gdzieś z dobranocki zły jeż, o nim zapomnij zapomnij
śnij tak by przegonić swój strach i by obrazy zła już cię nie gnębiły tak.
Hej ho z zewsząd napiera zło w misia przebiera się by dopaść cię,
Hej ho hej ho wszędzie gdzie spojrzysz się tam już czeka na cię i brechta się
Hej ho hej ho z zewsząd napiera zło, w misie ubiera się, dopadnie cię
Hej ho hej ho wszędzie gdzie spojrzysz się tam już czeka na cię i brechta się
Czas spać, umyj się i się kładź, ułóż się tak jak chcesz i śpij spokojnie, spokojnie
Śnij o stworkach bez woli zła, świecie pięknym jak kwiat, proszę śnij o tym śnij o tym
Niech cię nie dopadnie tam gdzieś z dobranocki zły jeż, o nim zapomnij zapomnij
śnij tak by przegonić swój strach i by obrazy zła już cię nie gnębiły tak.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Dobranocka” to kawałek opowiadający o tym, że musimy być cały czas świadomi istnienia zła, bo przybiera ono najróżniejsze formy i jeżeli tylko opuścimy gardę możemy wpuścić je do swojego życia. Zenek używa tutaj za przykład dobranocki, w teorii niewinne, przyjemne bajki mające być dla dzieci idealnym zakończeniem dnia. Tam, gdzie spodziewamy się zabawnych, lekkich historyjek, coraz częściej dostajemy coś zupełnie przeciwnego.
Przemoc przenika nawet do świata kreskówek dla najmłodszych i niestety widoki opisywane tu przez autora wcale nie są czymś wyssanym z palca, a obrazami pokazywanymi często w takich bajkach. Dzieciaki przyzwyczajają się do tego, od małego mając styczność z tą ciemniejszą stroną świata. Chcemy jednak z drugiej strony, by jak najdłużej zachowały niewinność, uchroniły się od problemów i nieszczęść. Nieświadomie jednak sami wpychamy ich w tę brutalną rzeczywistość, podając im może i ładnie opakowane, ale jednak cały czas prawdziwe zło.
Trzeba więc uczyć najmłodszych, ale też i samych siebie też tych właściwych wartości, dając im narzędzia do rozróżniania dobra i zła. Tylko wtedy zapewnimy ochronę przed zgubnymi wpływami współczesnej rzeczywistości. Nie da się raczej powstrzymać ciągłego „brutalizowania” społeczeństwa. Czy to w filmach, czy grach albo właśnie bajkach, będziemy mieć do czynienia z przemocą, niesprawiedliwością i innymi przykrymi sprawami. Musimy jednak oddzielać to od tego, w jaki sposób postępujemy w prawdziwym życiu. Póki rozrywka jest tylko rozrywką, będzie dobrze.











Komentarze (0)