Tekst piosenki
Włoszczyzna,mleko,Kalafior
Dwa żółtka, mąka i siekany koperek
Boli ja głowa, łooo, a była taka zdrowa
I się nie zrobi, łooo nie, zupa kalafiorowa
A miałam taki sen, w którym porwał mnie mój cień
Zabrał mnie na wielki bal, a tam Stefan w rogu stał
No i on podrywa mnie, a ja dziwie mu się że
Trzyma w ręku wielki hełm i go wręcza mnie
A coś tak czułam, że mnie nawiedzi we śnie
Warzywa umyć, wyczyścić, zalać wodą
Kalafior obrać z liści, opłukać i włożyć na wywar
Czekam na zupę, łoo, co na podłogę chlupie
Nie chce Kotletów, łoo nie, ja chcę zjeść swoją zupę
I po co mi ten hełm pytam grzecznie bo nie wiem
A on szczerzy do mnie się i za pupcie łapie mnie
Ja go wiec zdzieliłam w twarz, ani waż się macać mnie
Wtedy łepek odpadł mu i rozpłynął się
Tego sie bałam, że go wymażę we śnie
Malina grzecznie spała obok swojego ciała
A deszczyk cichutko bębnił w okienko słodziutko
Malina nagle wstała szybciutko się ubrała
Wybiegła, na deszczyk, po jej plecach przeszedł dreszczyk
Wbiegła do domu jego, klucze miała od niego
Lecz w łóżku, po Stefku, została już tylko mokra plama
Tylko mokra plama
Pozostała Plama
Tylko mokra plama
Pozostała Plama
Podawać z grzankami, lanym ciastem i groszkiem ptysiowym
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Zupa Kalafiorowa” to jeden z bardziej absurdalnych kawałków Kabanosa. Mamy tutaj dwa wątki, przeplatające się przez cały utwór. Pierwszy z nich dotyczy snu kobiety o imieniu Malina, a drugi to … przepis na tytułową zupę kalafiorową. Już samo zestawienie tych tematów daje nam jakieś pojęcie o tym, jak dziwaczna jest to piosenka.
O ile część opowiadająca o posiłku jest dość jasna i klarowna, to opowieść bohaterki jest już osobną bajką. Widzimy, że Malinie śni się Stefan, mężczyzna z którym najwyraźniej coś ją łączy. Są razem na balu i dochodzi między nimi do dość dziwnej interakcji. Stefan daje kobiecie hełm, po czym zaczyna ją obmacywać, co rzecz jasna nie wywołuje u niej zbyt pozytywnej reakcji. Mężczyzna dostaje cios w twarz, po czym odpada mu głowa i rozpływa się ona w powietrzu, ku przerażeniu Maliny. Gdy więc budzi się ze swojego snu, dziewczyna natychmiast rusza do mieszkania faceta, goniona złymi przeczuciami.
Okazuje się, że miała rację – po Stefanie nie ma śladu, oprócz wielkiej, mokrej plamy na jego łóżku. Czy bohaterka przewidziała tragedię we śnie? Czy ma jakieś nadnaturalne zdolności? Czy to tylko przypadek? Czy postępując zgodnie z przepisem uda nam się ugotować przepyszną zupę? Na te pytania musimy odpowiedzieć sobie sami.











Komentarze (0)