Tekst piosenki
Gruby jesteś, żarłeś ciastka
Oj tam, oj tam, że brzuch wzrasta
Zrzucisz sobie jeśli chcesz
Jeśli nie, to nie, bo nie
Dobry z ciebie jest gospodarz
Bo pod dachem konia chowasz
Szczupłe niech będą bagietki
I na dietach żrą tabletki
Gruby jest wielki
Gruby jest wielki
Ty jesteś wielki
Ty jesteś gruby
Grubas zdrowy
Waga mu nie lata
Zawsze zadowolony chodzi najedzony
Grubas gruby
Tak jak jego tata
Nie mogą zmieścić się już do małego Fiata
Ludzie z ciebie śmieją się
Oj tam, oj tam, znają się
Brzuch ogrzeje zawsze w nocy
Bo ma z tłuszczu ciepły kocyk
Dziadzio ci powtarzał pięknie
Zanim schudniesz chudy zdechnie
Zrzucisz sobie jeśli chcesz
Jeśli nie, to nie, bo nie
Gruby jest wielki
Gruby jest wielki
Ty jesteś wielki
Ty jesteś gruby
Grubas zdrowy
Waga mu nie lata
Zawsze zadowolony chodzi najedzony
Grubas gruby
Tak jak jego tata
Nie mogą zmieścić się już do małego Fiata
Grubas zdrowy
Waga mu nie lata
Zawsze zadowolony chodzi najedzony
Grubas gruby
Tak jak jego tata
Nie mogą zmieścić się już do małego Fiata
Grubas zdrowy
Waga mu nie lata
Zawsze zadowolony chodzi najedzony
Grubas gruby
Tak jak jego tata
Nie mogą zmieścić się już do małego Fiata
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Współczesne społeczeństwo coraz większy nacisk kładzie na zdrowy tryb życia. Dobra dieta, brak nałogów i wysportowane ciało – tylko idąc tą ścieżką postępujemy „właściwie”. Pomijając fakt, że promowanie zdrowia jest słuszną inicjatywą, ten „kult ciała” może być źródłem wielu kompleksów dla ludzi nie wpasowujących się w ten schemat.
Zenek dostrzega problem i dlatego kieruje tutaj swoje słowa do wszystkich ludzi, którzy lubią sobie porządnie pojeść i mogą pochwalić się solidnym ciałkiem. Próbuje uświadomić nam, że koniec końców to, w jaki sposób chcemy żyć to tylko i wyłącznie nasza sprawa – jeżeli jesteśmy grubasami i nie przeszkadza nam to, nie musimy się na siłę naginać do społecznych oczekiwań. Pogoń za „odpowiednią” wagą nie jednego człowieka wpędził w problemy z własną samooceną.
Powinniśmy stawiać na akceptację innych, a nie szydzenie z każdego, kto nie pasuje do tego, co kultura określa jako dobre. Autor stawia sprawę jasno – możesz być grubasem, jeżeli tylko czujesz się dobrze ze swoim ciałem. Nie patrz na innych i nie próbuj być kimś, kim nie jesteś. Póki pasuje Ci to, co widzisz w lustrze nikt nie ma prawa wymagać od Ciebie, by wyglądać inaczej.











Komentarze (0)