
Tekst piosenki
[Zwrotka]
Piszę płytę w Sheratonie, pod tym parasolem
Pod który nie miałem wstępu jeszcze jako szczyl
Pytasz, jakie największe marzenie moje?
Żeby w zdrowiu córa otworzyła tatusiowi drzwi
Ze mnie tam żaden grafficiarz, ale wiem wszystko o srebrze
Chociaż nie jaram tu blachy, oddycham innym powietrzem
Afery cicho, poza tym wydaję całe zapasy
Puka ktoś, żyd zalewa, a w tle dwóch pajacy
[Bridge]
Zanim zrobisz flush, owiń wszystko w papier
Dawno to wiedziałem, nim fotę miałem pod znakiem
Zanim zrobisz flush, owiń wszystko w papier
Owiń wszystko w papier
[Refren]
Te nocne myśli takie piękne, że mam ciary
Dziesiąty sezon, nie da rady wcisnąć tare
Piękny język i te obrzydliwe dziary
Uwzględniłem pierwsze nielegale też
Te nocne myśli takie piękne, że mam ciary
Dziesiąty sezon, nie da rady wcisnąć tare
Piękny język i te obrzydliwe dziary
Uwzględniłem pierwsze nielegale też
Te nocne myśli takie piękne, że mam ciary
Dziesiąty sezon, nie da rady wcisnąć tare
Piękny język i te obrzydliwe dziary
Uwzględniłem pierwsze nielegale też
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Na „Tare” widzimy, że oprócz sporej dawki arogancji i pewności siebie Kaz jest też przepełniony wdzięcznością dla losu za to, że tak łaskawie został przez niego obdarzony. To numer pisany przez człowieka, który jest naprawdę zadowolony ze swojego życia, świadom sukcesu, jaki osiągnął.
Autor czuje, że jego ciężka praca naprawdę dała wyniki i dzięki swojej determinacji dowiódł tego, że marzenia da się spełnić, jeżeli bardzo tego pragniemy. Z samego dna znalazł się na szczycie i dumny jest z własnej siły, z trudu jaki włożył w to, by być tu, gdzie teraz stoi. Nie ma się co dziwić, że Bałagane jest w siódmym niebie, korzystając z możliwości, jakie otworzył przed nim rap. Udało mu się do czegoś dojść, pokazał że da się wyrwać z szarej rzeczywistości i można chcieć od życia czegoś więcej. Tego uczucia nikt nie jest w stanie mu odebrać i to właśnie ta duma i poczucie własnej wartości napędza go do tego, by wznosić się jeszcze wyżej, korzystać z potencjału, jaki w nim drzemie.











Komentarze (0)