
Tekst piosenki
[Refren: Gibbs]
Budzę się w „nowym ja”, nie rozumiem o czym gada
Do mnie świat, pełen zmian, tłumaczący co wypada
Budzę się w „nowym ja”, nie będę już udawał
Jakie ma do mnie świat wieczne oczekiwania
[Zwrotka 1: Kuban]
Kiedyś media musiały do meliny zajść
Raperzy wyglądali jakby obrobili bank
Znajomi przywozili wtedy z kodeiny trap
To już nie muza, żeby jechać do remizy grać
Rapy, przed nim były bboying i cuty
Za wszystko zabierałem się, co widziałem u braci
A od koszykówki miałem połamane łapy
Szczery, uśmiechnięty, no i wychudzony patyk, ha
Liceum miało zajebisty feeling
Na muzie, stary, najlepiej poznają się dziewczyny
Szkoda, że jeszcze nie mam swojej raperki jak Biggie
Dziwiłеm się jak koledzy na Manieczki jeździli
Zmiеniają się czasy i na bojo i na szkole
Do golfa mi pasują teraz Polo i Cabriolet
Bawią małolaci, a zawodzą mnie idole
Największy optymista razem z Łoną na rejonie
[Refren: Gibbs]
Budzę się w „nowym ja”, nie rozumiem o czym gada
Do mnie świat, pełen zmian, tłumaczący co wypada
Budzę się w „nowym ja”, nie będę już udawał
Jakie ma do mnie świat wieczne oczekiwania
[Zwrotka 2: Kuban]
Całe liceum to t-shirty od HG
Z całą kolekcją rapu już do „L-ki” wsiadałem
Raz wymieniłem płytę „Jazzurekcji” na dziarę
Na szkolnej focie miałem szelki jak Kanye
Młodzi robią z branży burdel
O nas same przemawiały nasze Nike’i brudne
Blanty w kurtce, obstawiali bramki kumple
Zawsze prawda jest na podium, no, a plastik później
Tracki na melo to był Mes, no i Pezet
Kolegom imponował wtedy Tiësto, mi Webber
Czasami nawet marzę i o retro imprezie
Bo kiedyś w naszym rapie, było gęsto od zwierzeń
[Refren: Gibbs & Kuban]
Budzę się w „nowym ja”, nie rozumiem o czym gada
Do mnie świat, pełen zmian, tłumaczący co wypada
Budzę się w „nowym ja”, nie będę już udawał
Jakie ma do mnie świat wieczne oczekiwania (Nie ma co)
Nie będę już udawał (Nie ma co)
Nie będę już udawał (Nie ma co)
Nie będę już udawał, jakie ma do mnie świat wieczne oczekiwania
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki to nostalgiczna refleksja nad zmianami – zarówno w życiu osobistym, jak i w świecie, który nieustannie ewoluuje. Bohater budzi się w „nowym ja” i nie do końca rozumie, jak działa rzeczywistość wokół niego. Świat wymaga dostosowania się do norm i oczekiwań, ale on nie zamierza już udawać kogoś, kim nie jest. To symboliczne przebudzenie do autentyczności i pogodzenia się z własną drogą.
Kuban wspomina czasy, gdy rap i kultura hip-hopowa miały zupełnie inny charakter – media musiały szukać artystów w podziemiu, a raperzy kojarzyli się z ulicą i surowym stylem. Wspomina też swoje początki – pasję do różnych elementów hip-hopu, próby odnalezienia się w muzyce i młodzieńcze fascynacje. Przywołuje okres liceum, który był dla niego wyjątkowy, pełen muzyki i pierwszych doświadczeń, a także odnosi się do swojej przeszłości w koszykówce i zainteresowań inspirowanych starszymi braćmi.












Komentarze (0)