
Tekst piosenki
[Verse 1]
I’m losing ground
You know how this world can beat you down
I’m made of clay
I fear I’m the only one who thinks this way
I’m always falling down the same hill
Bamboo puncturing this skin
And nothing comes bleeding out of me just like a waterfall I’m drowning in
2 feet below the surface I can still make out your wavy face
And if I could just reach you maybe I could leave this place
[Chorus]
I do not want this
I do not want this
I do not want this
I do not want this
Don’t you tell me how I feel
Don’t you tell me how I feel
Don’t you tell me how I feel
You don’t know just how I feel
[Verse 2]
I stay inside my bed
I have lived so many lives all in my head
Don’t tell me that you care
There really isn’t anything, now is there?
You would know, wouldn’t you?
You extend your hand to those who suffer
To those who know what it really feels like
To those who’ve had a taste
Like that means something
And oh so sick I am
And maybe I don’t have a choice
And maybe that is all I have
And maybe this is a cry for help
[Chorus]
I do not want this
I do not want this
I do not want this
I do not want this
Don’t you tell me how I feel
Don’t you tell me how I feel
Don’t you tell me how I feel
You don’t know just how I feel
[Outro]
I want to know everything
I want to be everywhere
I want to fuck everyone in the world
I want to do something that matters
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„I Do Not Want This” jest niejako punktem zwrotnym w historii „The Downward Spiral”. W tym kawałku widzimy moment, w którym po nieustannych ciosach i zawodach bohater w końcu osiąga samo dno rozpaczy. Zdaje sobie sprawę, że zabrnął za daleko, by móc prosić o jakiekolwiek wybaczenie. Pozwolił, by nienawiść całkowicie go zaślepiła i zamiast w porę dostrzec, dokąd prowadzi go jego złość, podążał ścieżką nihilizmu i ślepej furii, aż kompletnie nic nie zostało z jego dawnego ja.
Teraz zwraca się do Boga, którego wcześniej się wyparł, bo wydaje się mu to już ostatnią deską ratunku przed zagładą. Gdy jednak w końcu wykrzykuje to, co leży mu na sercu, okazuje się że ciemna strona, której uległ ma nad nim już całkowitą kontrolę. Prośba o ratunek zmienia się gwałtownie w kolejny przepełniony jadem i cynizmem wyraz pogardy dla wszelkich wartości.
Bohater zatracił siebie już bez reszty i nie ma co liczyć na jakiekolwiek wybaczenie. Pozostaje mu tylko dalej iść ścieżką, którą wybrał. Wrócić do bezwzględnego, zwierzęcego wręcz zaspokajania swoich potrzeb, nie licząc się z nikim i niczym na swojej drodze. Zamierza wciąż ufać swojej niemożliwej do nasycenia destrukcyjnej ambicji, przez którą jakby nie patrzeć znalazł się tu, gdzie teraz stoi. Demon, który skusił go na samym początku, dalej będzie kierował jego poczynaniami, w końcu sprowadzając na niego nieunikniony koniec.












Komentarze (0)