
Tekst piosenki
[Verse 1]
You had all of them on your side, didn’t you? Didn’t you?
You believed in all your lies, didn’t you? Didn’t you?
The ruiner’s got a lot to prove
He’s got nothing to lose and now he made you believe
The ruiner’s your only friend
Well he’s the living end to the cattle he deceives
The raping of the innocent
You know the ruiner ruins everything he sees
Now the only pure thing left in my fucking world is wearing your disease
[Chorus 1]
How did you get so big?
How did you get so strong?
How did it get so hard?
How did it get so long?
[Verse 2]
You had to give them all a sign, didn’t you?
You had to covet what was mine, didn’t you?
The ruiner’s a collector
He’s an infector serving his shit to his flies
Maybe there will come a day
When those that you keep blind will suddenly realize
Maybe it’s a part of me you took to a place I hoped it would never go
And maybe that fucked me up much more than you’ll ever know
[Chorus 2]
How did you get so big?
How did you get so strong?
How did it get so hard?
How did it get so long?
What you gave to me
My perfect ring of scars
You know I can see what you really are
[Outro 4x]
You didn’t hurt me
Nothing can hurt me
You didn’t hurt me
Nothing can stop me now
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W tym kawałku bohater „Downward Spiral” zadaje sobie cios, który jest już tym ostatecznym w jego drodze na samo dno rozpaczy. Wcześniej już krok po kroku doznawał zawodów i rozczarowań w praktycznie każdym aspekcie swojego życia, tutaj więc mamy swoistą kulminację jego cierpień związanych z rzeczywistością, z którą nie potrafi się pogodzić. Wokalista zwraca się do samego Boga, oskarżając go o to, że jest tak naprawdę źródłem ludzkiego cierpienia, a nie rzekomym ojcem, przynoszącym nam pocieszenie i miłość.
To właśnie On rujnuje ludzkie życia, obiecując opiekę, wskazanie nam właściwej drogi, po czym zostawia nas na pastwę losu, zagubionych i kompletnie załamanych trudami, z jakimi musimy się zmagać. Reznor nie potrafi się nadziwić, że Najwyższemu tak długo udaje się zwodzić człowieka swoimi kłamstwami. Udało mu się dostrzec jednak „prawdziwe” oblicze Wszechmogącego, postanawia się więc od niego odwrócić, stać się jego przeciwnikiem, niejako idąc w ślady samego Diabła. Wyzwala się więc od całego zepsucia, które w jego mniemaniu przynosi nam religia i pozbywając się ostatniego łącznika ze swoim „dawnym” życiem traci całe swoje człowieczeństwo. Teraz już nic go nie powstrzyma, nic go nie skrzywdzi, bo w upadł tak nisko, że znajduje się już poza jakimikolwiek normami.












Komentarze (0)