
Tekst piosenki
[Refren]
Ona ma attitude
Chce być moją księżniczką, aż kiedyś rozdzieli los
Życie płynie jak river
Mentolowy papieros, oczy zmęczone, brak snu
Cały czas myślę o niej, otwieram Don Perignon
Toast do życia tak, tak
Niczego mi brak jak
Jej wsparcia, sam raz śmieje się, chcąc płakać
Była moim cieniem, kołem ratunkowym
Teraz leczę się napojem kolorowym
[Zwrotka 1]
50 metrów suite, miejsce zdala od domu
3 butelki Hennessy, żebym zaczął coś czuć
Pije pisząc tekst jak list, palę cały czas bez snu
I nie mogę o niej zapomnieć bo miała attitude
Poszła by i do Primark’a chciała być tylko ze mną
Chciałem dać jej coś na farta, ona wyrzuca pieniądz
Mówi do mniе: „Jesteś wielki”, choć ja czujе się jak nikt
I traktuje mnie jak króla, trochę wódki trzeba pić
[Refren]
Ona ma attitude
Chce być moją księżniczką, aż kiedyś rozdzieli los
Życie płynie jak river
Mentolowy papieros, oczy zmęczone, brak snu
Cały czas myślę o niej, otwieram Don Perignon
Toast do życia tak, tak
Niczego mi brak jak
Jej wsparcia, sam raz śmieje się, chcąc płakać
Była moim cieniem, kołem ratunkowym
Teraz leczę się napojem kolorowym
[Zwrotka 2]
Drugą noc siedzę w Jacuzzi
[?] diamond kark chłodzi
Ja już nie jestem dla ludzi, już za długi czas bez nich
Czuję samotność tak mocno, to ten shot już ostatni
Czuję ją przed sobą, mokrą, jak wypina pośladki
Jestem w raju, potem w piekle, ona liże mi rany
Bo ja prawie już nic nie wiem, już nie dziwą mnie zdrady
Każdy gada jak bandyta, chce ci wejść jakoś na łeb
Jestem z innego tworzywa, mam już miejsce na mój chleb
[Bridge]
Spójrz na to, co było, i podziękuj zawsze
Bo ci było ciężko i podziękuj matce
Mimo że to życie nie jest zawsze fair
Czasem całe spektrum jak Asperger
Wszystko idzie na przeciwko, trzeba wstać i zawalczyć
Skręcić jointa, machnąć piwko, zapomnieć i dalej żyć
Skręcić jointa, machnąć piwko, zapomnieć i dalej żyć
(Skręcić jointa, machnąć piwko, zapomnieć i dalej żyć)
[Refren]
Ona ma attitude
Chce być moją księżniczką, aż kiedyś rozdzieli los
Życie płynie jak river
Mentolowy papieros, oczy zmęczone, brak snu
Cały czas myślę o niej, otwieram Don Perignon
Toast do życia tak, tak
Niczego mi brak jak
Jej wsparcia, sam raz śmieje się, chcąc płakać
Była moim cieniem, kołem ratunkowym
Teraz leczę się napojem kolorowym
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W zwrotkach dominuje mieszanka samotności, wewnętrznego chaosu i zewnętrznego przepychu — luksusowe otoczenie kontrastuje z poczuciem zagubienia i braku stabilności. W tle pojawia się też refleksja o trudnym życiu, presji i konieczności radzenia sobie mimo emocjonalnego rozpadu, co daje obraz osoby próbującej zagłuszyć ból stylem życia i odrętwieniem.











Komentarze (0)