Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Producer tag]
Beathoven

[Refren]
Płaskie morze, czarny piach, księżyc świeci jak latarnia
Palę jointa, w oczach strach, znów dopada paranoja
Nie ma sensu żyć bez niej, zostałem sam z problemami
Cały świat ten taki fake, braciak mówi C’est la vie
Zakładam kaptur, wracam do życia które znam
Nie wierzę już w ich bajki, myśli w mojej głowie są złe
Sto urywków na sekundę, Flashback wszystko high speed
Nieważne co się dzieje u nich, mam tu swoje miejsce
Własny mam swój świat
Siempre me busco la vida, mamá, Marbella

[Zwrotka 1]
Noc przytula mnie, nie widać moje: grzechy, brzydką twarz
Troszkę wódy chcę, tą kurwę chciałbym przelecieć, jeszcze raz
Zawsze nóż przy mnie i parę stówek też, pan mecenas
Chodzę przez ulicę w nieznane, nie patrzę na Google maps
Arab wita mnie, mi mówi o przekrętach, przemycie
C’est la vie powtarza, ja odpowiadam takie jest życie
Idę na Puerto Deportivo
Gitano chce jechać gdzieś
Ja dziś tylko szukam diabła w szklance Whiskey, gdzieś na dnie

[Refren]
Płaskie morze, czarny piach, księżyc świeci jak latarnia
Palę jointa, w oczach strach, znów dopada paranoja
Nie ma sensu żyć bez niej, zostałem sam z problemami
Cały świat ten taki fake, braciak mówi C’est la vie
Zakładam kaptur, wracam do życia które znam
Nie wierzę już w ich bajki, myśli w mojej głowie są złe
Sto urywków na sekundę, Flashback wszystko high speed
Nieważne co się dzieje u nich, mam tu swoje miejsce
Własny mam swój świat
Siempre me busco la vida, mamá, Marbella

[Zwrotka 2]
Mizantrop wychodzi nocą, gdy ich społeczeństwo śpi
Zawsze dobrze jest ubrany, cyka fotę z Anthony’m
Pod klubem Mirage ruski, bez pojęcia coś witali
Sentino już poszedł spać, dawno wychodzi Vitalyi
Dziesięć shotów Jäger’a w pięć minut, mam z boku papierosy
Szwedka gada o planach na noc, ja mam myśli erotic
Jestem bogatym i narwanym artystą w takich chwilach
Sztuka zrozumie, czego szukam, jebany czarny piach

[Refren]
Płaskie morze, czarny piach, księżyc świeci jak latarnia
Palę jointa, w oczach strach, znów dopada paranoja
Nie ma sensu żyć bez niej, zostałem sam z problemami
Cały świat ten taki fake, braciak mówi C’est la vie
Zakładam kaptur, wracam do życia które znam
Nie wierzę już w ich bajki, myśli w mojej głowie są złe
Sto urywków na sekundę, Flashback wszystko high speed
Nieważne co się dzieje u nich, mam tu swoje miejsce
Własny mam swój świat
Siempre me busco la vida, mamá, Marbella

Komentarze (0)