
Tekst piosenki
Dzwonili od rana, że w nocy mam lot
Że to bardzo pilne i właśnie mnie chcą
Rakieta już czeka, człowieka im brak
Człowieka z gitarą to wszystko co mam…
I dali skafander – perłowa biel
Z pojemną butlą, z napisem tlen
Wsadzili w kabinę, odliczyli trzy
I już lecę w kosmos, a na dole Ty…
Czekasz Ty… x4
Sikałem w torebki, jadłem jak pies
A eksperyment przeciągał się
Jedyną radością był kosmiczny gig
Tak na to wołałem, otwierając drzwi
Na orbicie dźwięk przeszywał nicość
A gitary gryf był mi kotwicą
Na dnie…
I choć na dole świat to był żart
To w tym mrowisku daleko tam…
Czekasz Ty… x4
Już nie mam jak
Wylądować, poczuć grunt
Zapomnieli o mnie Ci
Co dali tlen, wysłali hen…
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Kortez za pomocą tej poniekąd zabawnej historii pokazuje nam, że życie muzyka to nie tylko imprezowanie, koncerty i sława. Ta droga wiąże się też z wielką samotnością, gdy wyjeżdżając na trasy koncertowe opuszcza się ukochane osoby po to, by móc spełniać swe marzenia.
Wielu artystów porusza tę kwestię w swej twórczości. Tutaj kosmiczna podróż jest właśnie symbolem oddalenia od najbliższych. Tak właśnie czuje się autor, gdy podróżuje z miasta do miasta, co noc grając swe piosenki. Robi to, co kocha, ma okazję przeżyć coś wyjątkowego, ale zawsze towarzyszy mu przy tym tęsknota. Gdy nie ma go w domu myśli o swej ukochanej i jest wewnętrznie rozdarty między muzyką a miłością.
„Pocztówka z kosmosu” zwraca też uwagę na to, że wytwórnie, promujące artystów traktują ich instrumentalnie i interesują się nimi tak długo, jak czerpią z tego jakieś korzyści. Bohater naszej piosenki został porzucony i nie może już wrócić na Ziemię, zapewne dlatego, że szychy stwierdziły, że nie jest już warty uwagi.















Komentarze (0)