
Tekst piosenki
Chaos
Awaiting for Adam’s return
Madness
Smiling, as we watch it burn
I’ve become
Hostage to my mind
Left myself behind
Blind lead blind
Quest to find
Faith in man(un)kind
Garden
Of Eden, so simple and pure
Greedy
Needy, must we have more?
I’ve become
Hostage to my mind
Left myself behind
Blind lead blind
Quest to find
Faith in man(un)kind
Fascinate
Partner of insanity
Decimate
Lessons we never learn
Dominate
Killing of the innocence
Deviate
And to dust you return
Yeah
Seized by the day
Frozen captive by the night
Seized by the day
All the dark days of your life
Seized by the day
Frozen captive by the night
Led so astray
All the dark days of your life
Zero
Reset, creation of man
Foolish
Ready, to witness again?
I’ve become
Hostage to my mind
Left myself behind
Blind lead blind
Quest to find
Faith in man(un)kind
Faith in man(un)kind
Oh, Faith in man(un)kind
Faith in man(un)kind
Oh, Faith in man(un)kind
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„ManUNkind” to kawałek skłaniający nas do zastanowienia się nad nami samymi. Autor rysuje wizję ludzkości, która przesiąknięta jest złem i zepsuciem. Jak większość płyty „Hardwired… to Self – Destruct”, tak i tutaj mamy do czynienia z cynicznym spojrzeniem na nasz gatunek. Hetfield tworzy tu obraz zgorzkniałego człowieka, który stracił wiarę w innych. Dla niego jesteśmy zdziczałymi zwierzętami, które z natury są brutalne, egoistyczne i sieją zniszczenie wszędzie tam, gdzie się pojawią.
Może i brzmi to wszystko trochę ekstremalnie, ale jednak ciężko jest nie zgodzić się z tym, że święci nie jesteśmy. Ciągle przecież słyszymy o wojnach, morderstwach, gwałtach, kradzieżach i innych przestępstwach. Nawet i w naszym codziennym życiu na każdym kroku spotykamy się z osobami, które potrafią dopuścić się naprawdę haniebnych czynów, byleby tylko osiągnąć zamierzony przez siebie cel. Nietrudno więc dojść do wniosku, że może te wszystkie negatywne przywary są po prostu częścią naszej natury, a my nie możemy nic zrobić, by się od nich kompletnie uwolnić. Nawet największe starania skazane są na klęskę, po co więc z nimi walczyć?
Mimo tego wszystkiego widzimy, że autor nie stracił jeszcze do końca nadziei i cały czas rozpaczliwie stara się przywrócić w sobie wiarę w człowieczeństwo. Jest to jednak naprawdę ciężkie zadanie i kto wie, czy kiedykolwiek uda się mu dostrzec w nas jakąś iskierkę nadziei. Jak sam James wspomina, jedynym sposobem, który wydaje się mieć jakiś sens byłaby kompletna zagłada naszego gatunku, reset, po którym moglibyśmy zacząć na nowo. Jednak nawet i ta wizja skażona jest wątpliwością – czy jeśli mielibyśmy jeszcze jedną szansę, to wykorzystalibyśmy ją mądrze? Czy może jednak zmarnowalibyśmy swój potencjał ponownie i nic by nam to nie dało?












Komentarze (0)