
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Mogą mówić, co chcą, mogą myśleć, co chcą
Nie ma to znaczenia — ja i tak tam wjadę ostro
Biorę, biorę cały meat, niech się zadowoli kością
Oni dzwonią od dwóch godzin, ja mam tego cały pociąg (haha)
Ha, one mają do mnie pociąg
Przespałem cały dzień, diabły tańczą tylko nocą
Tak bardzo chcą wysoko być, że mogą za to pociąć
Mogę przyfleksować większym szczytem — tylko, kurwa, po co?
Po co? I tak się z niego kiedyś stoczą
Chuj z tym, że jakoś wleciał tam, jak ja tam wszedłem boso
Może mają charyzmę i flow, ale nic nie wnoszą
Ja pracuję cały dzień i noc — postawią mi posąg
[Refren]
Za moich białasów — to jest dla moich białasów
Z miejsca, które pokolorowałem odrobiną bassów
Za-za-za moich białasów — to jest dla moich białasów
Jak napiszesz i przeczytasz, lepiej to dla ciebie skasuj
Za moich białasów, jadę gazu, mało czasu mam
Za moich białasów — tych, co zostali na placu
Za moich białasów, co nie drasnęli sukcesji jeszcze
Za moich białasów, co dali all-in na reszkę
[Zwrotka 2]
Chuj z tego, że ma liczby, jak nie jestem osiągalny
Wielki chuj na niego czeka — nie wyznaje zasady karmy
Ojebał kolegę na plik, będzie ciągnął całej armii
Pyta bitch, o kogo chodzi — wiedzą to tylko lokalni
Może obserwować z gleby teraz, jak szybuje Starlink
Wrzucam mięcho na ziemię, rzucam to dla twojej Barbie
Huh, zanim coś poszczekasz się ze Stanów — kto cię karmi?
Oni otwierają mordy ciągle, w sumie tak jak Carti, huh
Słyszę, co mi mówią inni — tylko słyszę
Boty w symulacji mamroczą, jak głośno liczę
Obgaduję koleżankom, i tak pokazała cyce
Kontrolujemy ich tak, jak 3CMC
[Refren]
Za moich białasów — to jest dla moich białasów
Z miejsca, które pokolorowałem odrobiną bassów
Za-za-za moich białasów — to jest dla moich białasów
Jak napiszesz i przeczytasz, lepiej to dla ciebie skasuj
Za moich białasów, jadę gazu, mało czasu mam
Za moich białasów — tych, co zostali na placu
Za moich białasów, co nie drasnęli sukcesji jeszcze
Za moich białasów, co dali all-in na reszkę
[Outro]
OSXAR
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst emanuje skrajną pewnością siebie i determinacją artysty, który deklaruje obojętność na opinie innych, skupiając się na własnym sukcesie i dominacji („ja i tak tam wjadę ostro”, „Biorę cały meat”). Podkreśla swoją ciężką pracę, która jego zdaniem zapewni mu legendarny status („postawią mi posąg”), kontrastując to z powierzchownymi osiągnięciami lub brakiem istotnego wkładu u rywali, którzy mimo posiadania „charyzmy i flow, nic nie wnoszą”. Artysta z pogardą odnosi się do tych, którzy zdradzają lub działają nieuczciwie, oraz z wyższością patrzy na próby krytyki czy konkurencji, widząc siebie jako kogoś znacznie przewyższającego innych, niczym „szybujący Starlink” obserwowany z ziemi.
Centralnym motywem utworu jest głęboka lojalność wobec „swoich białasów” – bliskiej grupy, której dedykuje swoje działania, szczególnie tym, którzy wciąż walczą o sukces („co nie drasnęli sukcesji jeszcze”) lub postawili wszystko na jedną kartę. Artysta wspomina o swoim transformacyjnym wpływie na otoczenie („miejsce, które pokolorowałem odrobiną bassów”) i ostrzega potencjalnych wrogów. Jednocześnie tekst zawiera kontrowersyjne odniesienia do manipulacji i kontroli nad innymi, w tym kobietami („Kontrolujemy ich tak, jak 3CMC”), co dodaje mrocznego wymiaru do obrazu jego siły i wpływu, działając w poczuciu ciągłego pośpiechu („mało czasu mam”).











Komentarze (0)