
Tekst piosenki
Pariah from society
Addicted to sobriety
A product of a virgin birth
Another god on earth
Yes that’s your fantasy
You say that you can read my mind
Be careful of what you might find
You think that you can be like me
And see what my eyes see
But you’re no friend of mine
Do you believe every word I say?
Make your own truth, and get out of my way
I’m your pariah
For you desire
Ain’t no messiah
Just your pariah
An angel or the Antichrist
A symbol of your own device
Pathetic in your own sad way
You’re just one pill away
From taking my advice
Do you believe every word I say?
Make your own truth, and get out of my way
I’m your pariah
For you desire
Ain’t no messiah
Just your pariah
Do you believe that I’m from Heaven?
That I descended from the sky?
The graven image of a pseudo icon
To worship me on high?
I’m not your saviour
I got no wings to fly
Just your pariah
Don’t look to me when your life is over
I’m your pariah
For you desire
Ain’t no messiah
Just your pariah
Ain’t no messiah
Just your pariah
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Nie ma co ukrywać że przez lata Ozzy’emu udało się osiągnąć status żyjącej legendy. Kultowy wokalista kochany jest przez rzesze fanów, którzy stawiają go w roli autorytetu, wzoru do naśladowania. Jego teksty traktowane są przez niektórych niczym jakaś prawda absolutna, bezkrytycznie przyjmowane przez fanatycznych wręcz wyznawców.
„Pariah” jest kawałkiem, w którym to Osbourne stara się rozwiać tę aurę niesamowitości, wykreowaną przez lata sukcesów na scenie muzycznej. Stara się nam tutaj uświadomić, że przecież tak naprawdę nie jest w cale jakimś nadczłowiekiem, mędrcem którego słowa należy spisywać złotym tuszem. Autor uważa się za dokładnie takiego samego, niedoskonałego człowieka, jak każdy z jego fanów. Ma dość tego, że postrzegany jest przez pryzmat swojej muzycznej persony, podczas gdy jego normalna strona jest często niedostrzegana.
Czuje się też dyskomfortowo z myślą, że może być niejako mentorem dla swoich słuchaczy, bo sam jest przeciwnikiem podążania za innymi. Wolałby, żeby każdy samemu starał sie dochodzić do prawdy, samodzielnie szukał odpowiedzi na nurtujące go pytania, a nie traktował Ozzy’ego jak jakąś wyrocznie. Nieprzyjemnie zbliża go to w jego oczach do jakiegoś mesjasza, zbawiciela ludzkości, którym to w żadnym wypadku się nie czuje. Chce więc, by fani przestali go traktować jak jakiegoś bożka i sami wzięli się za swoje życie. On za nich tego nie zamierza robić.











Komentarze (0)