
Tekst piosenki
[Verse 1]
This is the next century
Where the Universal’s free
You can find it anywhere
Yes, the future has been sold
Every night we’re gone
And to karaoke songs
How we like to sing along
Though the words are wrong
[Chorus]
It really, really, really could happen
Yes, it really, really, really could happen
When the days they seem to fall through you
Well, just let them go
[Verse 2]
No one here is alone
Satellites in every home
Yes, the Universal’s here
Here for everyone
Every paper that you read
Says tomorrow’s your lucky day
Well, here’s your lucky day
[Chorus]
It really, really, really could happen
Yes, it really, really, really could happen
When the days they seem to fall through you
Well, just let them go
Well, it really, really, really could happen
Yes, it really, really, really could happen
When the days they seem to fall through you
Well, just let them go
[Outro]
Just let them go
Just let them go
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Damon Albarn roztacza wizję dystopijnej przyszłości „następnego stulecia”. Zunifikowane społeczeństwo osiągnęło pełnię szczęścia poprzez masową dystrybucję specjalnych narkotyków. Każda dawka wywołuje u jednostki poczucie radości oraz uwalnia ją od wszelkich trosk. Dzięki temu każdy żyje w ułudzie fałszywego raju, nie próbując nawet zastanawiać się, czy świat ten może posiadać jakiekolwiek wady.
Koncepcja ogłupiania społeczeństwa za pomocą „tabletek szczęścia” może stanowić nawiązanie do „Nowego Wspaniałego Świata” Aldousa Huxleya, gdzie niepokoje wśród robotników uśmierzane były poprzez dystrybucję tzw. somy.
W drugiej zwrotce obecna jest sugestia, że społeczeństwo – podobnie jak w „Roku 1984” Orwella – poddane jest totalnej kontroli. „Nikt nie jest samotny”, a w każdym domu można znaleźć „satelity” – urządzenia służące do inwigilacji.
Odniesienia do literatury fantastyczno-naukowej nie ograniczają się wyłącznie do tekstu. Okładka singla nawiązuje do „2001: Odysei Kosmicznej”, a teledysk do „Mechanicznej Pomarańczy” – dwóch kultowych filmów, wyreżyserowanych przez Stanleya Kubricka.


















Komentarze (0)