Tekst piosenki
[Verse 1]
Ludzie są jako szakale
Moralności nie ma wcale
Szczęście sprzyja bogatemu
A nieszczęście ubogiemu
Choćbyś gwałcił, choćbyś grzeszył
Choćbyś kogoś nożem przeszył
Choćbyś osrał dostojnika
Za pieniądze się wymigasz
[Chorus]
Chwalcie potęgę pieniądza…
[Verse 2]
Biedny pójdzie raz na kurwy
Już go męczą, głowę urwą
Bogacz pogna do burdelu
Idzie w szczęściu i w weselu
[Chorus]
[Verse 3]
Dla biednego kazamaty
I policja tęgie baty
Grzbiet mu kijem wygarbują
Nie namaszczą, zakopują
[Chorus]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Chwalcie Potęgę Pieniądza” pokazuje nam, jak wielką potęgę ma we współczesnym świecie mamona. Łyszkiewicz chce nam uświadomić, że jesteśmy już całkowicie uzależnieni od tego, ile posiadamy. To dzięki kasie możemy robić praktycznie wszystko, na co mamy ochotę. Starczy gruby portfel, by moralność i sprawiedliwość przestały działać.
Autor posługuje się tutaj przykładem pójścia do burdelu, by poprzeć swoją teorię. Gdy biedak odwiedzi taki przybytek, może narazić się na problemy ze strony swojej społeczności. Starczy jednak, że ma pieniądze, by uciszyć wszelkie nieprzychylne mu głosy. Tak to niestety wygląda, czy się z tym zgadzamy, czy nie. Bogaczom wszystko uchodzi na sucho, mogą cieszyć się luksusami, nie narażeni na problemy zwykłego człowieka. Ci z kolei, którzy mają niewiele dostają dodatkowo baty od losu, pozbawieni szans na to, by jakoś wyjść z trudnych sytuacji.
Wokalista stawia sprawę jasno – mając mamonę jesteśmy panami świata i nie obowiązują nas żadne zasady. Nic nie jest niemożliwe, wszystko dozwolone, łącznie z najgorszymi występkami. Trudno ulec demoralizującej sile bogactwa, bo wywiera ono naprawdę silny wpływ na człowieka. Im więcej posiadamy, tym większy robi się nasz apetyt.













Komentarze (0)