
Tekst piosenki
[Verse 1]
Chłopaki w klasie śnili o tobie
Mieli niezłe osiągi sportowe
Wygrali turniej klas w nogę
śnili o najdłuższych nogach w szkole
Ja kończyłem na ławce rezerwowych
Starałem się, by wstydu nie narobić
Pan od w-fu brzuszek wydatny
Podglądał cię w damskiej przebieralni
To było wtedy, gdy Górnik grał z Legią
Pan Bóg cię stworzył, szatan opętał
Słuchało się Sodom i Anthrax
Twoja sukienka ogromny skandal
Opowiadały zazdrosne dziewczęta
że za tauzena zrobisz to, tamto
Zbierałem lata, nie było to prawdą
[Verse 2]
Na korytarzu mgła twoich perfum
Pan Bóg ją stworzył, szatan opętał
My ciągle tego nie robiliśmy
Choć dużo sami trenowaliśmy
Pan Bóg ją stworzył, szatan opętał
ZX Spectrum i Heavi Metal
Ktoś rozpowiadał w szatni na około
że paznokciami wbijasz się głęboko
Pierwszy spalony, pierwszy rzut rożny
W autobusie tłok był ogromny
Płomień bebechy mi spalił
Kiedy na plecach czułem twój stanik
Istny Babilon
Krew na ścianach i Ku Klux Klan
[Verse 3]
To był koniec, koniec podstawówki
Sukienka słynna i kolanówki
Mówiłem sobie, a chuj tam podejdę
Powiem w oczy, jak bardzo cierpię
Z grubej rury od razu zacznę
Poliżę szyję jak jakiś znaczek
Lecz zamiast tego mrugnąłem nieśmiało
Machnąłem ręką, poszedłem na Rambo
Pan Bóg ją stworzył, szatan opętał
ZX Spectrum i heavi metal
Słuchało się Sodom i Anthrax
Twoja sukienka, ogromny skandal
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka stanowi retrospekcję młodych, szkolnych lat Fisza. W tekście przenosi się znów do szkoły i wspomina dziewczynę, która swoją niezwykłą urodą zachwycała jego, jego kolegów i nauczycieli. Utwór, przez pryzmat nastoletniej miłości, opowiada w ogóle o beztroskich czasach młodości.
Fisz wspomina tutaj nie tylko piękną dziewczyne czyli „najdłuższe nogi w szkole”, ale też swoich kolegów, mecze piłkarskie, muzykę, której wtedy słuchał. To nostalgiczna opowieść o czasach, w których wszystko było piękne, to podróż do iddylicznej krainy lat nastoletnich.
Przybliżona data wydarzeń opisywanych w tekście to koniec lat 80 i początek 90 – wtedy przypadały szkolne lata artysty, wtedy też dzieje się akcja wideoklipu do piosenki. Fisz wspomina tutaj tamten świat, w drobiazgowy, dokładny sposób opowiada o symbolicznym przechodzeniu z chłopca w mężczyznę. Trochę dziecko, trochę dorosły – to moment, w którym człowiek jest najbardziej pogubiony. A wzsystko to na tle piękności, którą „Bóg stworzył, szatan opętał”. Chyba w każdej szkole była taka dziewczyna – obiekt marzeń wszystkich chłopców.











Komentarze (0)