Tekst piosenki
{Intro}
In the shuffling madness
Of the locomotive breath
Runs the all-time loser
Headlong to his death
He feels the piston scraping
Steam breaking on his brow
Old Charlie stole the handle
And the train it won’t stop going
No way to slow down
Oh, oh!
He sees his children jumping off
At the stations – one by one
His woman and his best friend
In bed and having fun
He’s crawling down the corridor
On his hands and knees
Old Charlie stole the handle and
The train it won’t stop going
No way to slow down
Hey, hey!
{flute solo}
He hears the silence howling
Catches angels as they fall
And the all-time winner
Has got him by the balls
Oh, he picks up Gideon’s Bible
Open at page one
I said, God, he stole the handle and
The train it won’t stop goin’
No way to slow down
No way to slow down
No way to slow down
No way to slow down
No way to slow down
No way to slow down
Songwriter: Ian Anderson
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W jednym z wywiadów Anderson przyznał, że „Locomotive Breath” opowiada o problemie nieustającej ekspansji naszego gatunku. Porównuje tutaj cywilizację do pędzącego pociągu, którego nie da się zatrzymać. Prędzej czy później ulegnie on jakiejś katastrofie, przynosząc swoim pasażerom zagładę. Według Iana to sam Bóg, którego symbolizuje tutaj Charlie jest przyczyną tego, na jakiej drodze się znajdujemy. To on „ukradł hamulce”, wprawił maszynerię w ruch po czym uniemożliwił jej możliwość zwolnienia. Dlatego też ludzkość rozwija się coraz szybciej i szybciej, niebezpiecznie zbliżając się do przeludnienia naszej planety.
Niektórzy z nas zdają sobie sprawę z zagrożenia, dlatego też „wyskakują z pociągu”, woląc odejść z tego świata niż uczestniczyć w jego powolnym umieraniu. Inni oddają się dekadencji i odrzucają moralność, wiedząc że i tak prędzej czy później będą martwi. Wizja przedstawiona przez autora jest niepokojąco bliska prawdy, pomimo tego jak przygnębiająco może to wyglądać. Jest nas na Ziemi coraz więcej i rozprzestrzeniamy się w piorunującym tempie. Prędzej czy później zabraknie dla nas miejsca, gdy zasiedlimy praktycznie całą dostępną nam przestrzeń.
Problemy, jakie przyjdą razem ze wzrostem populacji mogą okazać się niemożliwe do pokonania. W końcu może i my się mnożymy na potęgę, ale surowców robi się mniej i mniej. Dokąd nas to wszystko zaprowadzi, tego nie wiadomo. Jedno jest pewne – tej machiny nie da się już powstrzymać.











Komentarze (0)