Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Zwrotka 1]
Tobie się musi udać, wiem to nie jest proste
Pamiętaj pasterko, że to są Twoje owce
A Ty masz obowiązek pasać je na łące
Zielone, jak to przez co problem
Dobrze wiem, że Ty wiesz, że one są głodne
Nie udawaj, że nie słyszysz, gdy burczy im żołądek
Coraz gorzej, gdzie nie spojrzę zakazane owoce
Potępione jabłonie, przez węże są kuszące
W ogrodzie stanąłem przed konsumpcji wyborem
Gdy wpierdoliłem jabłka, wąż stał się kozłem
Zrobię dla niego wszystko, do niego się modlę
To dzięki niemu tworzę, podarował mi chorobę
I to chore, że tata bije mamę, ciebie, siostrę
Zapierdoliłbym go dawno, gdybym miał pistolet
Jest potworem, niestety, są i czarne owce
Nie pomożesz każdemu, ale rozmawiaj z Bogiem
Albowiem, to Tobie dał ogromny dar zadanie
Prowadzenie owiec, masz tak w Biblii napisane
I to nie przypadek, że wtedy Cię spotkałem
Masz talent, misję, zwalczaj narkomanię
Pamiętasz te sytuacje, gdy okładał Cię pięściami
Lub jak najebany zniszczył wszystkie Twoje obrazy
Próba samobójcza mamy, podcięła sobie żyły
Nie wytrzymała presji, poniżającej zdrady
Taty, czaisz? Pan stawia Cię przed próbą
Wcale nie jesteś kurwą, jak wmawiał Ci ten chuj, co
Nie czuję tego, że dzieje się krzywda córkom
Gdy rucha się na boku, przepija hajsu multum
Z bólu mama siedzi znów pogrążona w smutku
Dużo ją kosztuje ta decyzja o rozwód
W patologii związku, tyran używa muskuł
Ona musi być mądrzejsza, jeśli ma resztki mózgu
Na koniuszku palca, który przebiłem igłą
Napisałem krwią, że zazdroszczę cukrzykom
Najedli się syto, a Ty głodna na umór
Wychudzona, bo starzy nigdy nie dali cukru
Zimni jak ściany bunkru w śnieżno-białym grudniu
Nie rozumieją, że należy Ci się chociaż okruch
Pan Bóg za Tobą, a Ty idź jego stroną
Mocno się trzymaj i daj kierunek owcom
Na nowo, pomału, wszystko nabierze kolor
Horror skończy się, tak jak zima wiosną
Siostro nie daj się wyruchać demonom
Kończą szybko, a zło… he
Czarny kozioł rucha się z zagubioną owcą
Nieść pomoc takim ludziom, nieść dobro
Bo zło czai się, jak pedofil pod szkołą
Zgwałcono te owce, co chodzą osobno
Żrą popcorn, ale do kina nie chodzą
Stronią od ludzi, gapić się w samotność wolą
To poza kontrolą i poza wolną wolą
Kto wojuje mieczem, ten rozwodzi się z głową
To jak prowadzić i pociąg i wpaść pod pociąg
Jadąc nim, równocześnie w niego skacząc

Komentarze (0)