Tekst piosenki
To mój surrealizm, To mój surrealizm
Nie wychodzę z domu, jestem inny
Nienawidzisz mnie jestem psychiczny
Winisz mnie, że nie jestem jak ty
To mój surrealizm, To mój surrealizm
[Intro]
Tę władzę, którą mam nad przyrodzeniem
Chcę wywrzeć na ludzkie dusze
Chcę czuciem rządzić, które jest we mnie;
Rządzić jak Ty wszystkimi zawsze i tajemnie:
Co ja zechcę, niech wnet zgadną
Spełnią, tym się uszczęśliwią
A jeżeli się sprzeciwią
Niechaj cierpią i przepadną
[Zwrotka 1]
Dex, dysocjacja umysłu od ciała, widzę się się się siebie
Z sufitu, z lotu ptaka czy to prawda, że ja żyję
Czy ja żyję tu naprawdę? nie umarłem NIEEE
Ale nie jestem z ciałem
Odklejałem jak nalepka się od siebie odlepiłem
Jak to dziwnie (dziwne) to co zobaczyłem
To co widzę moje ciało blade na barłogu leży
Lewituję moja dusza właśnie uciekła z celi
Z tej pierdolonej klatki z podziemi WYGLĄDAAA
Świadomość wysyła do strefy tej za gońca
MNIEEEEE
[Break]
Nieśmiertelność, ja czuję, nieśmiertelność
Nieśmiertelność tworzę…
Cóż Ty większego mogłeś zrobić – Boże?
[Zwrotka 2]
Znowu deszcze rozlewają swoje wilgotne strugi
Gdy, ołowiane niebo cięży widnokrąg chmury
Obudziłem się jak Neo na statku Morfeusza
Czerwona pigułka – weź ją jeśli prawdy szukasz
Chucham na swoje dłonie HU-HU – nadal zimne
Nie mam serotoniny w szczelinie synaptycznej
Dziewicze receptory rozdziewiczył DXM
Ruchał je że niemożnością stał się se-se-sen
Wiem, że to śmierci brat co noc pod powiekami
Puszcza mi gdy już usnę, kasety z koszmarami
Napiłem się wódki – była zimna i gorzka
Oszczałem nasze zdjęcia jakby to był Postal
Powiem Ci co robię, że czas mija szybko nocą
Otwieram i wyrzucam zegary przez okno
Jak Luna i Harry Potter ja też widziałem Nargle
Gdy zmarło coś między nami ja widuję je stale!
BO NIENAWIDZĘ TEGO!











Komentarze (0)