Tekst piosenki
[Refren] x2
Wesoło było na Twoim pogrzebie
Ptaszki śpiewały, a tęcza na niebie
[Zwrotka 1]
Będę głaskał Cie po udach i prawił komplementy
Że jesteś obrzydliwie brzydka bez ubrania i tapety
Ten kretyn jest chyba ślepy, jak pierdolone krety
Nie wyruchałbym Cię nawet a różowe recepty
Rozmielę tłusto-białe larwy much w sokowirówce
Spuszczę się do tego i każe Ci wypić duszkiem
Przez kurwy upadłem, wracam jak Freddy Krueger
Demon ze spaloną twarzą stoi nad Twoim łóżkiem
Obudzę Cię, widzę, zaśliniłaś poduszkę
Chyba śniłaś, że KND robi Ci palcówkę
Masz naprawdę bujne sny, a moje fantazje są brudne
Jak ujebany w gównie chuj pedała po ruchaniu w dupę
Jestem super groźnyyy
Skalpuję nożem, do wykrajania hostii
Jestem bezlitosny, targam Cię za włosy
Trzymając je wycieram Twoim pyskiem krew z podłogi
[Refren]
[Zwrotka 2]
Zgaszę papierosa na Twoim otwartym sercu
Nie czułym na uczucia, jak ja na sagę zmierzchu
Zaczytany w Greyu, Pięćdziesiąt twarzy Greya
Sado-maso, kurwa, rżnięta przez biznesmena
Wiem, to Cię podnieca, nie spełnione fantazje
On Cię raczej nie wyrucha tak, jak chciałabyś brutalnie
Być duszona kablem, palcowana dildem w ćwieki
Jestem wściekły, rozjuszony, zrobię szmato Ci Oświęcim
Nie miej do mnie pretensji, przecież lubisz hardcore
Psycho, jak Trevor w piątej części Grand Theft Auto
A Twój macho z maczugą obwisłą, jak liść brzozy
Będzie prosił mnie o litość, o to, żebym Cię dobił
Od doby ubrana w kołnierz ortopedyczny
Opierdalałaś pałę, jak drzewa pień korniki
Jak Ben Willis z Koszmaru minionego lata
Zapierdolę Ciebie i Twojego chłopaka
Ssij kutasa
[Refren]











Komentarze (0)