Tekst piosenki
[Intro]
(That might be toxic, don’t touch it)
Yeah, mhm, yeah
Czuję się znowu źle
Yeah, huh, huh, yeah
Czuję się znowu źle, ha
[Refren]
Czuję się znowu źle, mała, znowu czuję się średnio (Czuję się średnio)
Nie będę kłamać, że Cię kocham — wszystko jedno dziś mi (Wszystko jedno mi)
Dobrze wiem, że mi nie powie, jak się ktoś przyśni jej
Winna, a sam jestem niewinny (Niewinny, yeah)
Chcę poczuć coś naprawdę, za długo żyłem na niby (Żyłem na niby)
Zobaczyć świat, nie mówię: „Tydzień na Karaiby” (Ha, ha)
Opuścić w końcu blok, nie mieć depresji pół zimy (Mhm, mhm)
Chcę uciec stąd, tu znam same problemy (Same problemy)
[Zwrotka]
Same problemy w mojej głowie, zrób coś, chyba nie oddychasz (Huh, huh)
Największa kurwa jaką znam, a jak chcesz grzeczniej, to panika
Wiem, że nie jestem w tym sam
Pisze: „Uratowałeś mi życie, Michał” ale to nie ja, to moja muzyka (Aa-aa)
Nie pisałem tego sam (Nie pisałem tego sam)
Mogę się przyznać (Mogę się przyznać, hm)
Nie pisałem tego sam (Nie pisałem—)
W końcu mogę się przyznać
Nie pisałem tego sam (Sam, sam, sam)
W końcu mogę się przyznać (Yeah, yeah, yeah)
Był ze mną mój Holy Ghost i mój anioł stróż, brat bliźniak
Stoję na swoim wciąż, choć nie raz musiałem przegrać (Huh)
I zrozumieć każdy błąd, żeby wrócić i rozjebać
Jestem stąd, gdzie tak już trzeba, oh (Tak już trzeba, oh)
Dobrze, że dumna jest rodzina i mój ziom to zaraz lekarz (Yeah, yeah)
Jak jeszcze chwile poczekasz, to może pokaże Ci człowieka w sobie
I wtedy mnie pokochasz, powiedz, czy mogę popełnić błąd? (Huh, mhm, yeah, yeah)
Powiedz, czy mogę popełnić błąd? (Czy mogę popełnić błąd? Oh, yeah, yeah)
[Refren]
Czuję się znowu źle, mała, znowu czuję się średnio (Yeah, yeah, czuję się średnio)
Nie będę kłamać, że Cię kocham — wszystko jedno dziś mi (Nie będę kłamać)
Dobrze wiem, że mi nie powie, jak się ktoś przyśni jej
Winna, a sam jestem niewinny
Chcę poczuć coś naprawdę, za długo żyłem na niby (Na niby)
Zobaczyć świat, nie mówię: „Tydzień na Karaiby” (Karaiby, ej)
Opuścić w końcu blok, nie mieć depresji pół zimy (Opuścić blok)
Chcę uciec stąd, tu znam same problemy, yeah (Chcę uciec stąd sam)
[Outro]
Chcę uciec stąd, stąd, stąd, yeah, hm
Powiedz, czy mogę popełnić błąd? Yeah
Yeah, yeah
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka „HOLY GHOST” to zwariowane wyznanie, teologiczny dialog z samym sobą i desperackie wołanie o ludzką łaskę w obliczu publicznego ubóstwienia. Tytuł przywołuje boską trzecią osobę Trójcy Świętej, ale Mata redefiniuje ją jako coś głęboko osobistego i złamanego: Duch Święty staje się tu niewidzialnym współautorem jego życia, aniołem stróżem, bratem bliźniakiem i widmową obecnością, która nawiedza jego proces twórczy.
To piosenka o przytłaczającym ciężarze bycia zbawicielem dla obcych, gdy nie jest się w stanie ocalić samego siebie, i przerażającym wyzwoleniu, jakie daje w końcu przyznanie: nie napisałem tego sam. Tytuł wskazuje na trójcę, którą Mata sam dla siebie stworzył: osobę publiczną (Mata, raper), osobę zranioną w sferze prywatnej (Michał) i duchową siłę twórczą, która ich łączy (Duch Święty). Piosenka jest jego modlitwą do tej trójcy – błaganiem o integrację, o autentyczność, o koniec życia „na niby”.
Wyznając, że nie napisał tych piosenek sam, otwiera drzwi do wrażliwości. Przyznając, że czuje się „średnio”, odrzuca kult toksycznej pozytywności. Pytając, czy może popełniać błędy, błaga o to, czego kultura celebrytów rzadko udziela: o współczucie. „HOLY GHOST” nie jest piosenką religijną w tradycyjnym sensie – nie ma kościoła, Biblii, zbawienia. Jest w niej jednak rozpaczliwa, dojmująca wiara, że gdzieś, w zderzeniu jego muzyki, anioła stróża i „brata bliźniaka”, istnieje wersja jego samego, która może w końcu uciec od blokady, przetrwać zimę i poczuć coś prawdziwego. Do tego czasu stoi winny, niewinny, złamany i święty – wszystko naraz.












Komentarze (0)