Tekst piosenki
[Refren]
Kończy się lato (Hu, hu, hu)
Myślę o tobie co noc
Wypijmy za to (Hu, hu, hu)
Żeby być razem za rok (—ok)
Jesteś moją summer love (Uhm, mmm)
One takie same są — nie chcę ich
Uh, nauczę się na pamięć Ciebie, jak Ty moich płyt, yeah
Już nigdy nie zranię Ciebie (Już nigdy)
[Zwrotka]
Wezmę na Cypr dziś, pakuj się do walizki
Chcę patrzeć na Twoje oczy, myśli, że wolę na cycki
Wiele Cię jeszcze zaskoczy, tell me, baby, do you miss me?
Mam w głowie nowe pomysły, dla Ciebie wskoczę do Wisły (Hu, hu, hu)
Wezmę na spacer Cię, wszystko zapłacę, bae zapłacę każdą cenę
Nie chcę wiedzieć, co będzie, jeśli stracę Cię
Zrobię coś, czego nie powinienem
Jestem high gdzieś za oceanem
Kiedy dzwonisz do mnie, mała, znów z problemem
Oczy na mnie, gdy wchodzę na scenę
Jestem headlinerem, dzisiaj jebać ziemię
Wiem, że czego Ci nie powiem, to nie znikną Twoje fobie
Co do tego, że zranię Cię, ale chcę być znów przy Tobie
Ty to jedyna odpowiedź, sto pytań w mojej głowie jest
[Refren]
Kończy się lato (Hu, hu, hu)
Myślę o tobie co noc
Wypijmy za to (Hu, hu, hu)
Żeby być razem za rok (—ok)
Jesteś moją summer love (Uhm, mmm)
One takie same są — nie chcę ich
Uh, nauczę się na pamięć Ciebie, jak Ty moich płyt, yeah
Już nigdy nie zranię Ciebie (Już nigdy)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Omawiane „KOŃCZY SIĘ LATO” to medytacja nad lękiem doczesności – desperacką, wręcz szaloną próbą skompresowania sensu całego związku w skończonym, ulotnym sezonie. Mata uchwycił specyficzną udrękę archetypu letniej miłości: świadomość, że intensywność i krótkość są nierozerwalnie ze sobą związane, że żar romansu jest podsycany zbliżającym się terminem ważności.
To nie jest piosenka o cieszeniu się chwilą obecną, lecz o opłakiwaniu przyszłości, przy jednoczesnym życiu chwilą obecną, o składaniu obietnic, które wydają się szczere w sierpniu, ale mogą się rozpłynąć w październiku, i o przerażającej wrażliwości kochania kogoś na tyle, by przyznać, że nieuchronnie znów go zranisz.
„KOŃCZY SIĘ LATO” to utwór o niemożności trwania – w porach roku, w związkach, w nas samych. Letnia miłość się skończy, obietnice zostaną złamane, „nigdy więcej” stanie się „więcej”. Mata to wie i mówi wprost: „Co do tego, że zranię Cię” i nie ma w tym odkupienia, rozwoju, rozwiązania. Jest tylko desperacka, samolubna, piękna, skazana na porażkę próba uchwycenia czegoś, co z samej swojej natury umyka wraz z zachodzącym letnim słońcem.












Komentarze (0)