Tekst piosenki
[Refren]
Stoję z gitarą pod Twoim balkonem
A gadam z Twoją starą, żebym lepiej poszedł spać już
Ja bez Pani córki to nawet nie umiem spać
Michał, pobudzisz sąsiadów, oh
[Zwrotka]
Może tak musiało być z nami, żadne nie wiedziało jak
Byliśmy dzieciakami, jeszcze chciałem podbić świat tylko (Oh)
A Ty palić on the blok ziółko (Oh)
Serce mówi jedno, głowa mówi drugie (Mhm-hmm)
Za chwile ruszamy w trasę, wiem, że nie umiem inaczej, no bo za bardzo to lubię, (Mhm-hmm-hmm)
Wiem, że nie da się inaczej
Sorry, musze zrobić to jak facet
Kiedy płaczesz użyj wycieraczek
Kiedy płaczesz, nie pisz: „Gubię zasięg znów”
Kolejnе miasto na mapie
Znowu zasnąć nie potrafię po koncerciе
Znowu zasnąć nie potrafię, no bo jesteś
W mojej głowie: „Co robisz na mieście?
Z kim jesteś? Gdzie? Gdzie? Gdzie? Gdzie”
Choćby helikopterem przylecę, wiesz, że
Już bywały takie akcje, że byłem żołnierzem
Walczyłem o twoje serce — berserker
Zapiąłem na moście nam kłódkę
Nic nie trwa wiecznie, na płótnie
Malujesz mnie i Ciebie, a już nie ma nas
A już nie ma nas, przepraszam Cię za wszystkie te kłótnie
Nienawiść w piosenkach, to samolubne
Marzyła się twoja ręka, więc trudna (Ha, yeah)
Decyzja była podjęta na wkurwie
Chociaż byłaś piękna jak mówię
Jeszcze w innych piosenkach, są na YouTubie
Przez chwilę ich nie lubiłem, no bo czuję muzę
Przez chwilę chciałem usunąć je, bo czemu ludzie
Ah, mają tego słuchać, jak już nie ma nas
Idę do żabki po dwie małpki, w radiu lovesong nasz
A dziś piję po to, by zapomnieć Twoją twarz
Bo już nie ma na (Nie ma nas), i nie będzie nas, uuu-ooo
(Yeah, yeah, yeah, yeah, yeah)
[Refren]
Stoję z gitarą pod Twoim balkonem
A gadam z Twoją starą, żebym lepiej poszedł spać już
Ja bez Pani córki to nawet nie umiem spać
Michał, pobudzisz sąsiadów, oh
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Mata bierze najbardziej romantyczny, banalny gest w popkulturze – serenadę kochanka pod balkonem – i celowo, niemal okrutnie, dekonstruuje go w surową, tragikomiczną i boleśnie samoświadomą autopsję nieudanego związku. To nie jest piosenka miłosna, to piosenka o niezdolności do miłości, będąc osobą publiczną, i groteskowym dystansie między intymną wrażliwością a publiczną konsumpcją. Mata stoi pod balkonem nie po to, by odzyskać ukochaną, ale by odprawić rytuał porażki, w pełni świadoma, że sąsiedzi próbują spać, a jej matka każe mu iść do domu.
Wie, że wszyscy w budynku śpią, jej matka jest zirytowana, a Mata ma dość. Wie, że publiczność ogląda jego załamanie na YouTube i Spotify, wie, że związek się skończył i wie, że jego styl życia zniszczy każdy kolejny. Utwór ujmuje wyjątkowo współczesną i specyficzną dla artysty tragedię: niemożność pogodzenia publicznej, romantycznej persony z prywatną, złamaną istotą ludzką. Mata stoi na mrozie, brzdąkając na gitarze dla kobiety, która nie słucha, podczas gdy jej matka każe mu iść spać, sąsiedzi narzekają, a jego własna piosenka miłosna ironicznie gra w radiu podczas desperackiej wyprawy do Żabki.
Narrator jest najszczerszym rodzajem człowieka ze złamanym sercem: takim, który wie, że jest architektem własnej samotności, zna klisze, które wykonuje, i który i tak je powtarza, bo to jedyny język, jaki mu pozostał. Końcowe, wyczerpujące powtórzenie refrenu to potwierdza: to nie serenada – to poddanie się i ostateczna, pełna rezygnacji próba.












Komentarze (0)