
Tekst piosenki
James Dean miał styl
Dosyć filmowy
Ale nie miał hamulców
Był trochę nerwowy
Ja jestem spokojny
Nerwy mam ze stali
Chociaż serce mi wali
Nie mam pieniędzy
Wiary w cokolwiek
Chodzę wciąż w kółko
Co roku wolniej
Nazywam się Organek
I mam w sercu ranę
To tylko chwila
Ale dosyć ciężka
Czterdziestka piątka
Waży kilo dwadzieścia
Warto być kimś
Ale czy sobą?
Uniosę ten ciężar
I zacznę na nowo
Znowu się biłem
Krew na umywalce
Moralne zwycięstwo
Połamane palce
Nazywam się Organek
I mam w sercu kamień
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Pełna refleksji i pytań piosenka, w której tekście poznajmy Organka jako człowieka wielu myśli i spostrzeżeń, kogoś, kto nieustannie poddaje świat i samego siebie złożonej analizie. Słowa utworu są niejako zapisem jego myśli na temat tego kim jest, czym jest życie i ile jest warte. Mówi o pozach, które przyjmuje, o maskach, które zakłada zanim pokaże się światu. O tym świadczyć mogą słowa, w których opowiada o swoim rzekomym spokoju, by w następnej linijce zwrócić uwagę na walące w piersi serce.
Życie jawi mu się jako pozbawiona sensu wycieczka, w której chodzi w kółku, nigdy nie dociera do celu, do żadnej mety. Kręci się wokół tych samych spraw i problemów, których rozwiązanie nie przynosi żadnej ulgi, wytchnienia. Tekst jest egzystencjalną opowieścią o bolączkach człowieka jako jednostki, jego lękach i wątpliwościach.
Wokalista nie wie czy życie jest cokolwiek warte, nie wie co powinien robić, kim być. Nie potrafi nawet już stwierdzić, czy warto jest być w tym świecie sobą. Jaką bowiem wartością jest pojedyncze życie? Przechodzi kolejne kryzysy, walczy ze sobą i próbuje nie stracić sił do dalszej wędrówki. I ma w sercu ranę, której nie potrafi niczym wyleczyć.











Komentarze (0)