
Tekst piosenki
[Verse 1]
Sometimes I have to wake up
But it’s all a little painful
All the street noise
This city’s make up
Too heavy for me to shake off
[Chorus]
Is it morning in LA?
I need to talk to my friend
Or maybe night time in Shanghai
Tell them what I’m feeling
They all got disconnected
And I’m left hanging on, hanging on
[Verse 2]
There’s some days, where I think of leaving
But I’m discouraged by some feeling
All places of which I’m dreaming
Could break a heart instead of healing
[Chorus]
Is it morning in LA?
I need to talk to my friend
Or maybe night time in Shanghai
Tell them what I’m feeling
They all got disconnected
And I’m left hanging on, hanging on
[Chorus]
Is it morning in LA?
I need to talk to my friend
Or maybe night time in Shanghai
Tell them what I’m feeling
They all got disconnected
And I’m left hanging on, hanging on
[Outro]
Is it morning in LA?
Is it morning in LA?
Is it morning in LA?
Cause I’m left hanging on, hanging on
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki jest opowieścią o niedopasowaniu i niepewności, którą odczuwa bohater. Opowiada o poczuciu braku przynależności, które określa przez pryzmat niewiedzy, w jakim mieście się właśnie znajduje. Budzi się rano i kolejny raz przeraża go myśl o wstaniu z łóżka. Nie potrafi zrzucić ze swoich ramion ciężaru, które nieustannie na nich spoczywa, nie może znaleźć poczucia sensu, chęci do życia.
Utwór stanowi sprawozdanie z poczucia nieszczęścia. Człowiek nie umie odnaleźć się w miejscu, w którym żyje, ale jednocześnie boi się, że jakakolwiek zmiana przyniosłaby tylko szkody, kolejne problemy i nie zmieniła nic na lepsze. Nie potrafi zapanować nad swoją egzystencją i znaleźć w niej jakiegokolwiek oparcia.
Przyznaje, że musi porozmawiać z przyjacielem – to jego największe pragnienie. Bo czuje się głęboko samotny i opuszczony. I w ostateczności nieważne czy jest właśnie w Los Angeles czy może w Szanghaju – wszędzie czułby się tak samo. Utwór w całej rozciagłości stanowi swoistą parafrazę słów Neila Gaimana „gdziekolwiek się udasz, zabierasz tam siebie”.











Komentarze (0)