
Tekst piosenki
[Intro]
Mamilāh
Mamima, Mami, Mamilāh
Mamima, Mami, Mamilāh
[Couplet 1]
De base, moi, j’suis un mec qui n’cherche pas les problèmes (Qui n’cherche pas les problèmes)
Mais si ça parle mal, en vrai, j’ai ma gauche qui peut faire des œdèmes (Qui peut faire des œdèmes)
J’ai quitté le game, oh oui, je l’ai quitté, j’suis plus dans le système (J’suis plus dans le système)
J’suis chez beau papa, cigare de cuba, trente-deux ans le so-Dem
J’ai l’argent, j’ai la santé, j’peux partir en paix
Ça va quand même rentrer, j’ai marqué le rap français
J’suis mouillé, je suis trempé, je veux plus voir les papiers
En furie comme Wilder Deontay, l’auriculaire et l’majeur écartés
[Refrain]
Mamimā, Mami, Mamilāh
Mamimā, Mami, Mamilāh
Mamimā, Mami, Mamilāh
Mamimā, Mami, Mamilāh
[Couplet 2]
J’comprends plus les gens, oui, c’est la vie, quelqu’un m’l’a dit
Je m’isole d’vant l’écran, j’compte mes milli’ sur des appli’ (Sur des appli’)
Au moins, ça m’rassure (Oh oui), apaisé quand j’m’endors (Quand j’m’endors)
Mon cercle d’amis a tellement d’angles morts (Eh)
Le cœur noir, gelé, glaçon, ça rapproche, bah nan, ça libère
Le ciel parle à ses rivières, la pluie tombe depuis hier (Bah ouais)
J’me construis dans l’doute, larmes acides dans mes prières (Oh oui)
J’vais tellement enculer le game, sorry bébé si j’ai le pénis tout vert
[Refrain]
Mamimā, Mami, Mamilāh
Mamimā, Mami, Mamilāh
Mamimā, Mami, Mamilāh
Mamimā, Mami, Mamilāh
Mamimā, Mami, Mamilāh
Mamimā, Mami, Mamilāh
Mamimā, Mami, Mamilāh
[Outro]
J’comprends plus les gens, oui, c’est la vie, quelqu’un m’l’a dit
Je m’isole d’vant l’écran, j’compte mes milli’ sur des appli’ (Sur des appli’)
Au moins, ça m’rassure (Oh oui), apaisé quand j’m’endors (Quand j’m’endors)
Mon cercle d’amis a tellement d’angles morts
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Artysta w tym utworze, którego nastrój buduje powtarzający się, niemal mantryczny refren „Mamilāh”, przedstawia siebie jako osobę, która zasadniczo unika problemów, ale potrafi być groźna w konfrontacji. Deklaruje, że „opuścił grę” muzyczną i jest poza systemem, ciesząc się spokojnym życiem u boku bliskich („u teścia, cygaro z Kuby”), w wieku trzydziestu dwóch lat. Podkreśla, że osiągnął stabilizację finansową i zdrowotną, co pozwala mu „odejść w pokoju”, mając świadomość, że zapisał się w historii francuskiego rapu. Mimo tego spokoju, wciąż drzemie w nim zadziorność i „furia” porównywalna do boksera Deontaya Wildera.
Druga zwrotka ukazuje jednak głębsze rozczarowanie i niezrozumienie w stosunku do ludzi, co prowadzi go do izolacji i szukania pocieszenia w liczeniu swoich milionów na aplikacjach. Przyznaje, że jego krąg przyjaciół ma wiele „martwych pól”, co świadczy o nieufności, a „czarne, zlodowaciałe serce” postrzega jako formę wyzwolenia. Choć buduje siebie w atmosferze wątpliwości i bólu („kwaśne łzy w moich modlitwach”), utwór kończy się zaskakującą i agresywną deklaracją, że zamierza ponownie „przejebać grę” (zdominować scenę), co stoi w sprzeczności z wcześniejszymi oświadczeniami o odejściu i ujawnia jego wewnętrzny konflikt oraz nie do końca wygaszone ambicje.












Komentarze (0)