
Tekst piosenki
[Couplet unique]
J’ai volé toutes les étoiles dans tes yeux pour décrocher ma lune
J’ai fait des tours, s’effondrer comme on peut ou survivre nombreux
Si les mots pouvaient vraiment aider, j’parlerais sans relâche mais
Y a qu’le son d’une kalash’ qui finit par faire des thunes
Dans le binks, ça roule un scar, bien fonce-dé, faut m’laisser
J’poursuis des rêves dangereux, espérant me blesser
Les keufs m’ont mis les mains dans l’dos, la tête baissée
La daronne s’demandait quoi faire, le cœur tuméfié
Pendant que John Gacy mourait, des années j’fêtais
Des années effacées, la cervelle fracassée
Ma mémoire s’est cachée dans l’inconscient trop lourd à porter
J’découvre des traumas que je n’ai jamais su soigner
Les vapeurs cachent le soleil, l’eau qui tombe sur l’espèce humaine
Vu d’en haut, on est tous pareils, vu d’en bas, on est tous barrés
Sans doute que j’dois guérir de trop d’maux, y a trop de coño
J’fais l’amour à la sono, un bédo, j’prends un billet, rejoindre les premiers sapiens homo
C’t unanime, y a plus rien qui m’anime, même ché-cra dans une tasse-pé pusillanime
À jamais triste et seul, j’suis putain d’riche mais j’ai tout l’temps l’seum
J’comprends pas c’monde, il est fucked up, il est grave cheum
Faut s’mentir ou faire l’aumône, preuves d’amour : fouille dans mon cœur
Pour la tromperie : fouille dans mon phone, ça t’donnera juste plus de rancœur
En mode „il faut qu’j’pète à l’inter'” mais bon nique sa mère
Quand les Dieux veulent nous punir, ils exaucent nos prières
Mes échecs et mes réussites forment la suite de Fibonacci
J’suis qu’pour tout l’monde s’marie, j’étais à celui d’Simon Porte Jacquie
La naissance du Christ, la mort de C-șescu
La mort de Ceaușescu
[Riff]
Pas d’coup d’feu, j’te tue au gouge
J’crois en Dieu, aux Diables Rouges
J’repousse mes limites, j’fais l’impossible
Comme un bout d’teh dans ma gorge
Pas d’coup d’feu, j’te tue au gouge
J’crois en Dieu, aux Diables Rouges
J’repousse mes limites, j’fais l’impossible
Comme un bout d’teh dans ma gorge
[Outro]
La mort de Ceaușescu
La mort de Ceaușescu
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór rysuje mroczny i złożony portret wewnętrznego świata artysty, który zmaga się z głębokim rozczarowaniem rzeczywistością, gdzie przemoc i pogoń za zyskiem („tylko dźwięk kałacha przynosi pieniądze”) zdają się dominować nad wartością słów. Życie uliczne („binks”), narkotyki, aresztowania i związane z tym cierpienie matki odcisnęły na nim niezatarte piętno, prowadząc do utraty marzeń i odkrywania niezaleczonych, często wypartych traum z przeszłości („pamięć schowała się w nieświadomości, zbyt ciężka do udźwignięcia”). Mimo osiągniętego bogactwa, artysta odczuwa permanentną pustkę, smutek i brak motywacji („jestem kurewsko bogaty, ale ciągle wkurwiony/smutny”, „nic mnie już nie ożywia”), a świat postrzega jako „pojebany” i „ohydny”.
Artysta świadomie dąży do autodestrukcji („goni za niebezpiecznymi marzeniami, mając nadzieję, że się zrani”) i wyraża skrajny cynizm wobec relacji międzyludzkich, sugerując, że dowodem miłości jest „grzebanie w sercu”, a zdrady „grzebanie w telefonie”. Pojawiają się także liczne refleksje filozoficzne i historyczne, od ciągu Fibonacciego opisującego jego porażki i sukcesy, po zestawienie narodzin Chrystusa ze śmiercią Ceaușescu, co podkreśla cykliczność i brutalność historii. W powtarzającym się motywie deklaruje wiarę w Boga i „Czerwone Diabły” (co może odnosić się do drużyny piłkarskiej lub mieć inne, bardziej złowieszcze znaczenie), gotowość do bezwzględnej przemocy („nie strzelam, zabiję cię dłutem”) i przekraczania własnych granic w ekstremalny, niemal masochistyczny sposób („jak kawałek haszyszu w gardle”).












Komentarze (0)