
Tekst piosenki
[Refrain]
Police en ligne, j’suis victime d’un cambriolage
Elle a volé mon cœur et mon âme
J’suis sans défense, oh, oh
Police en ligne, j’suis victime d’un cambriolage
Elle a volé mon cœur et mon âme
J’suis sans défense, oh, oh
[Couplet unique]
Tu sais, tu m’manques aussi
La misère aime la compagnie
Détruit, alcoolisé le temps d’une vie
Mes relations trainent autant qu’une paire d’AirForce blanche neuves sur le bitume
Faut qu’j’questionne mes habitudes, pourquoi j’fuis toujours autant ?
J’tombe pourtant j’fais croire que j’prends de l’altitude
Meuf, viens on s’aime juste un tout petit peu
Il reste un bout de mon tout petit cœur qui n’est pas brisé
Grand noir, haineux, cheveux frisés qui confond femme avec pétasse et pute
Oubliant qu’femmes peuvent-être pétasses et putes, sans être jugée
T’as vu, j’ai grandi, j’suis féminisé
Après j’te baise, c’est juste pour concrétiser, mais j’t’ai pas menti, juste traumatisé
Ton épaule est un hôpital pour moi, dis-moi pourquoi
[Pont]
La route qui mène à ton cœur n’est pas souvent empruntée
Mais quand j’viens pour le voir, tu n’as qu’ton corps à m’présenter
Comment veux-tu qu’j’te dise : „Je t’aime” ?
On baise souvent mais on s’connait à peine
Veux-tu qu’j’te dise : „Je t’aime” ?
On baise souvent mais on s’connait à peine
[Refrain]
Police en ligne, j’suis victime d’un cambriolage
Elle a volé mon cœur et mon âme
J’suis sans défense, oh, oh
Police en ligne, j’suis victime d’un cambriolage
Elle a volé mon cœur et mon âme
J’suis sans défense, oh, oh
[Outro]
Police en ligne, j’suis victime d’un cambriolage
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór opiera się na centralnej metaforze „włamania”, gdzie artysta czuje się emocjonalnie ograbiony przez kobietę – „ukradła moje serce i duszę”, pozostawiając go „bezbronnym”. Ta nagła i intensywna utrata kontroli nad własnymi uczuciami jest tak silna, że symbolicznie „dzwoni na policję”. Przyznaje, że tęskni za tą osobą, jednocześnie zmagając się z własnymi demonami: autodestrukcyjnymi skłonnościami („zniszczony, pijany przez całe życie”), nawykiem uciekania z relacji i ukrywaniem swoich upadków pod fasadą siły („udaję, że nabieram wysokości”).
W dalszej części tekstu raper dokonuje bolesnej autoanalizy, przyznając się do swoich wad i toksycznych zachowań w przeszłości, w tym mylenia kobiet z „dziwkami i sukami”. Choć deklaruje, że „dorósł” i stał się bardziej świadomy („sfe-minizowany”), jego obecna relacja jest skomplikowana. Podkreśla dysonans między częstym seksem a brakiem głębszej znajomości („często się pieprzymy, ale ledwo się znamy”), co uniemożliwia mu wyznanie miłości. Szuka u partnerki pocieszenia („twoje ramię jest dla mnie szpitalem”), ale jednocześnie konfrontuje ją z faktem, że gdy pragnie dotrzeć do jej serca, ona zdaje się oferować mu głównie cielesność.












Komentarze (0)