Tekst piosenki
[Verse 1]
Let me bring you songs from the wood:
To make you feel much better than you could know
Dust you down from tip to toe
Show you how the garden grows
Hold you steady as you go
Join the chorus if you can:
It’ll make of you an honest man
[Verse 2]
Let me bring you love from the field:
Poppies red and roses filled with summer rain
To heal the wound and still the pain
That threatens again and again
As you drag down every lover’s lane
Life’s long celebration’s here
I’ll toast you all in penny cheer
[Verse 3]
Let me bring you all things refined:
Galliards and lute songs served in chilling ale
Greetings well met fellow, hail!
I am the wind to fill your sail
I am the cross to take your nail:
A singer of these ageless times
With kitchen prose and gutter rhymes
Songs from the wood – make you feel much better [x2]
Songs from the wood [x2]
[Verse 4]
Let me bring you love from the field:
Poppies red and roses filled with summer rain
To heal the wound and still the pain
That threatens again and again
As you drag down every lovers’ lane
Life’s long celebration’s here
I’ll toast you all in penny cheer
[Outro]
Songs from the wood – make you feel much better
Songs from the wood – make you feel much better
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Życie w tym szalonym, pędzącym świecie potrafi być często przytłaczające. Jesteśmy wrzucani w to bezkresne morze możliwości i przeróżnych, skomplikowanych relacji bez możliwości jakiegokolwiek przygotowania. Nie ma się więc co dziwić, że możemy się czasem poczuć zagubieni. Anderson podpowiada nam tutaj, gdzie można znaleźć odrobinę zrozumienia i spokoju, gdy codzienna rzeczywistość staje się zbyt niezrozumiała.
Kluczem jest tutaj kontemplacja natury, zwrócenie swojej uwagi na sam fakt życia, z całą jego niesamowitością i złożonością. Jakkolwiek byśmy nie ukrywali swojej istoty pod maską kultury, czy technologii, w głębi duszy jesteśmy przecież zwierzętami, organicznymi stworzeniami, rządzącymi się wbrew pozorom prymitywnymi prawami. To, że w toku ewolucji skomplikowaliśmy swoje funkcjonowanie, poskramiając swój instynkt za pomocą umysłu, nie znaczy że te prastare siły przestały na nas działać.
Dlatego właśnie Anderson zachęca nas do tego, byśmy chociaż na chwilę przystanęli w swoim biegu i rozejrzeli się na świat wokół siebie. To te najprostsze rzeczy, szum drzew w lesie, czy uśmiech ukochanej osoby znaczyć powinny dla nas najwięcej. Wszystko inne, nasze obowiązki, praca, kultura – to tylko otoczka, odwracająca uwagę od istoty samego życia. Bez poczucia jedności z naturą nie będziemy w stanie osiągnąć szczęścia.
Pokładanie całkowitej ufności w wytworach naszego umysłu to zdradliwa, chociaż niezwykle atrakcyjna ścieżka. Musimy jednak pamiętać o tym, skąd się wywodzimy, bo tylko mając świadomość swoich korzeni możemy z nadzieją patrzeć w przyszłość.











Komentarze (0)