
Tekst piosenki
Part I
[Verse]
I’m looking back, now thinking, maybe I was wrong
I been so out of place and desperate for so long
I wrote about it, think I made a billion songs
But nothing would ever heal the wound
No, nothing would ever seal the wound
No, nothing
[Chorus]
Now I gotta go
I’m coming home, coming home
It’s been too long
If they wanna know, tell ’em I went home
Coming home
[Outro]
We got greens and cherry pie, everyone ain’t always nice
Well that’s because they love you right
And bitches bark when they don’t bite at all
Coming home
Part II
[Refrain]
Cool it for the ride, c’mon, just take your time
Keep on, keep on moving, moving
Gotta get it right, I can’t pause and rewind
Keep on, keep on moving, moving
[Verse]
I know, stop holding me back, quit pushing me forward
Keep on, keep on moving, moving
I move at my own pace, just leave me alone
'Cause I’m too this and I’m too that, I’m too skinny, I’m too fat
I’m all good, ’cause where I’m at I keep it moving
I’m the sweetest peach to fall, but some don’t like peaches at all
I’m too short and I’m too tall, keep it moving
[Refrain]
Cool it for the ride, c’mon, just take your time
Gotta get it right, I can’t pause and rewind
Keep on, keep on
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka jest opowieścią o potrzebie bycia sobą i cieszeniu się z tego, co się ma. Kali dzieli utwór na dwie części.
W pierwszej skupia się na symbolicznym powrocie do domu, który tutaj oznaczać może potrzebę ponownego spojrzenia w głąb siebie, zaakceptowania tego, kim się jest. Dziewczyna wiele już wycierpiała, wiele przeszła. Próbowała o tym zapomnieć, wyzbyć się bólu i cierpienia – pisała piosenki na temat tych złych doświadczeń. Jak mówi jednak, nic nie zaleczy tej otwartej rany.
Decyduje się więc wrócić do początku, do momentu, w którym czuła się bezpiecznie, czuła się w pełni sobą. Bo wie, że cokolwiek nie zrobi, zawsze znajdzie się ktoś, kto jej ranę będzie chciał pogłębić. A tylko poczucie bezpieczeństwa może ją uratować przed kolejnymi atakami.
Druga część piosenki jest już jednoznacznym odniesieniem do wszelkiej maści hejterów, z którymi Kali spotyka się na swojej drodze. Mówi o ludziach, którzy zawsze krytykują, którzy zawsze znajdą w człowieku coś nieodpowiedniego. Bo nie ma ideałów, nie ma takich, którzy podobaliby się wszystkim.
Jestem za wysoka i za niska, za gruba i za chuda, opowiada narratorka. Ale jaka bym nie była, zawsze jestem i zawsze pozostaną sobą. Trzeba walczyć o siebie – wbrew wszystkim i wszystkiemu.











Komentarze (0)