Tekst piosenki
I filed for divorce with myself the other day
Only half of me saw it coming either way
I couldn’t talk the other half of me to stay
And I’m breaking up again
It ain’t funny but I’m laughing like it was
It’s a tragic comedy where the fatal flaw is us
It’s co-dependency but I’d rather call it love
And I’m breaking up again
The flip side of faith is doubt
But I’m the one I can’t figure out
The “royal we” for all the me that I contain
I only wish that I had someone else to blame
But when you fight yourself it’s hard to walk away
And I’m breaking up again
Tłumaczenie piosenki
Tylko połowa mnie to przewidywała
Drugiej połowy nie mogłem przekonać, żeby została
I znowu się rozstaję
To nie jest śmieszne, ale śmieję się tak, jakby było
To tragikomedia, w której wadą jesteśmy my
To współuzależnienie, ale wolałabym nazwać to miłością
I znowu się rozstaję
Odwrotną stroną wiary jest zwątpienie
Ale to ja nie potrafię zrozumieć
„Królewskie my” dla całego mnie, które w sobie noszę
Chciałbym tylko mieć kogoś innego, kogo mógłbym obwinić
Ale kiedy walczysz ze sobą, trudno odejść
I znowu się rozstaję
Analiza piosenki
„Breaking Up Again” to psalm wewnętrznego rozbicia – surowy, nieugięty portret tego, co znaczy żyć z podzielonym ja. To dźwięk kogoś, kto czytał filozofów, studiował teologów, a wciąż nie może znaleźć sposobu na pogodzenie sprzecznych głosów we własnej głowie.
Ta piosenka nie jest wołaniem o pomoc, to wołanie o uznanie. To przyznanie, że wojna nie toczy się gdzieś tam, w świecie polityki, religii czy związków, toczy się tutaj, w cichej, niekończącej się, wyczerpującej debacie między częściami nas samych, które nie mogą się zgodzić co do tego, kim jesteśmy i czego chcemy.
W uniwersum Switchfoot ta piosenka jest niezbędną ciemnością przed świtem – przyznaniem, że jesteśmy złamani, rozbici i toczymy wojnę ze sobą, a pierwszym krokiem do jakiegokolwiek uzdrowienia jest zaprzestanie udawania, że jest inaczej.
„Breaking Up Again” to piosenka dla każdego, kto kiedykolwiek czuł się swoim najgorszym wrogiem, swoim najtrudniejszym związkiem, swoją nierozwiązywalną zagadką. W tym uświadomieniu kryje się dziwna, bolesna solidarność: wszyscy, każdy na swój sposób, rozstajemy się raz po raz.
Tak na temat projektu wypowiedzieli się członkowie grupy: „Naszym celem było zajrzenie w głąb siebie i odnalezienie piosenek, które są wyjątkowe i niepowtarzalne. Zamiast gonić za tym, co przynosi zyski, szukaliśmy momentów, które sprawiły, że zakochaliśmy się w rock and roll’u. Właśnie to chcieliśmy przedstawić na tej płycie. Ta piosenka to dopiero początek tego, co ma nadejść”.












Komentarze (0)