
Tekst piosenki
[Verse 1]:
Man, I’ve had a few
But they wouldn’t quite blow me like you
You gave me your name and signed
With a halo around my eye
[Pre-Chorus 1]:
And it hit me like never before
That love is a powerful force
Yes, it struck me that love is a sport
So I pushed you a little bit more
[Verse 2]:
Love, you’re news to me
You’re a little bit more than I thought you’d be
A mole in my well-fed lawn
You’re a nightmare beating the dawn
[Pre-Chorus 1]
[Chorus]:
Blue, blue, black and blue
Red blood sticks like glue
True love is cruel love
Red blood’s a power fuel
Sweet love, tasty blood
My heart over floods
Oh you hit me
Yeah, you hit me really hard
Man, you hit me
Yeah you hit me right in the heart
[Verse 3]:
Lord, I’ve had my deal
But I never quite knew how it feels
When love makes you wake up sore
With fists that are ready for more
[Pre-Chorus 2]:
And it hit me that love is a game
Like in war no one can be blamed
Yes, it struck me that love is a sport
So I pushed you a little bit more
[Chorus]
Man, you hit me
Yeah you hit me really hard
Baby, you hit me
Yeah you punched me right in the heart
And then you kissed me
And then you hit me
And then you kissed me
And then you hit me
[Outro]:
Oh, you haunt me with your violent heartbeat at night
Oh, you strike me with your silence baby, tonight
Why you haunt me with your violence baby, come hit me
You haunt me with your violent heartbeat
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„And Then You Kissed Me” opowiada o związkach, w których kobieta jest ofiarą przemocy z rąk własnego partnera. Pomimo że Nina w jednym z wywiadów przyznała, że sama na szczęście nigdy nie była w takiej relacji, to jednak jest to temat, który ją fascynuje. Trudno się dziwić, bo jednak pomimo całego okrucieństwa i kontrowersyjności wielu z nas zastanawia się dlaczego niektórzy wikłają się w tego typu przemocowe związki.
Wiemy przecież, że sprawa nie wygląda tak prosto, jakby się wydawało i nie zawsze sam strach jest motywacją, by nie uciekać od człowieka, który nas katuje. Często takie kobiety do tego stopnia boją się samotności, że wybierają trwanie w tej jakże toksycznej sytuacji, po prostu bojąc się jakiejkolwiek innej alternatywy. Jest jeszcze oczywiście kwestia okłamywania się, naiwnej wiary w to, że przyjdzie dzień, w którym partner się zmieni i przestanie być potworem.
Ofiary przemocy domowej czasami naprawdę kochają swoich oprawców, przyzwalając na tak okropne traktowanie i marząc o tym, że jeśli będą odpowiednio dobre, koszmar się skończy. Takich relacji jest niestety znacznie więcej niż byśmy się spodziewali, dobrze jest więc otwierać czasem nasze oczy na tego typu problemy. Wielu takim kobietom można pomóc, ale zamiast interweniować wolimy odwracać wzrok, pilnując swoich spraw. Uświadamiane sobie, jak wygląda rzeczywitość może chociaż trochę uwrażliwi nas na cierpienie innych.











Komentarze (0)