
Tekst piosenki
[Zwrotka 1: OKI, bambi]
Czy te całe gówno za mną już, czy jeszcze nie?
Ona cała w Comme des Garçons — dalej serce chce
Floor seats, fashion week, bitch, etc.
Dotykam ją — wydaje dźwięk tak jak NPC
Jestem na niej skupiony, choć mam ADHD
Wiem, że potrzeba jej wakacji na Cap d’Agde
Na razie Paris in Paris, court seats, NBA (bvdy)
Dzięki, Jay — gdzie nie jestem, nie taguję, NDA
Fly shit only, bro, fly-fly-fly shit, fly shit only, bro
Chciałem Van Cleef, to kupiła mi go (Wow)
Dla mnie to flex (Wow), gen Z love (Wow), gen Z love (Wow)
Na moje życzenie czarno-biały był świat, jakbym odłożył kredki w kąt (Ej)
Co gdybym nawinął, że to kiepski rok? (Ej) Możе nawinę? (Ra-rapuj)
Że każda dziewczyna, z którą byłem, mniе zdradziła?
Nie czytaj Internetu, tylko słuchaj, co nawijam
Powiedzieć całą prawdę, czy mieć wyjebane w PR?
Jedynie co mnie wkurwia, to co piszą tam o Tobie
Wyjebałem album — sytuacja się zmieniła
Nie zagrałbym tej trasy, gdybyś przy mnie tam nie była
Jak miłość to chwila, co mija, to ja zawijam
Może nikt Cię nie kochać, kurwa mać, lecz nie ja
[Refren: OKI, bambi]
Nobody loves you, nobody-nobody-nobody loves you (No, no, no, no)
Nobody loves you, nobody-nobody loves you
Nobody loves you (Ej), nobody-nobody-nobody loves you (No, no, no, no)
Nobody loves you (Yeah), nobody-nobody loves you (Yeah, uh-uh)
[Zwrotka 2: OKI]
Całe to gówno za sobą masz, czy jeszcze nie? (Yeah)
Stoję cały w Chrome Hearts — dalej serce chcę
PTSD mam, gdy przychodzi SMS (Yeah)
Kid głupi robi dramę mi na SNS
Zabraliśmy miejsca fanom — na pewno tak jest (Yeah)
Związaliśmy się po siano — na pewno tak jest (Yeah)
Skoro tak tam napisano — na pewno tak jest
(W głębi du—, w głębi du—, w głębi du—)
W głębi duszy pewnie chcieli, bym wyjaśniał coś
Czasem gadam o tym w trackach, bo już sam mam dość
Choć nie czuję, bro, jakbym miał wyjaśniać coś
Fan broni, jakby mieli wrzucać nas na stos
Gadam szyfrem, tylko, kotek, Tobie gadam wprost
Wprost mówię, że mogę dla nich być zły
Może serio są takie zasady gry
Może nikt mnie nie kochać, kurwa mać, lecz nie Ty
[Refren: OKI, bambi]
Nobody loves you, nobody-nobody-nobody loves you (No, no, no, no)
Nobody loves you, nobody-nobody loves you
Nobody loves you (Ej), nobody-nobody-nobody loves you (No, no, no, no)
Nobody loves you (Yeah), nobody-nobody loves you (Yeah, uh-uh)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„nobodylovesu” to utwór pochodzący z wydanego 7 kwietnia 2026 roku projektu studyjnego polskiego rapera Oskara Kamińskiego, lepiej znanego jako Oki. Wydawnictwo noszące tytuł „REKLAMACJA’47: CD1 EP” ukazało się za pośrednictwem wytwórni club2020. „REKLAMACJA’47: CD1 EP” to pierwsza część nadchodzącego pełnowymiarowego albumu Oskara. W skład wydanej EPki wchodzą cztery premierowe piosenki.
Piosenka „nobodylovesu” to surowy, pełen sprzeczności list miłosny przebrany za ostrzeżenie. Tytuł i refren powtarzają okrutną frazę – „Nikt cię nie kocha” – ale serce utworu tkwi w cichym wyjątku ukrytym w wersie: „Może nikt cię nie kocha, ku*wa mać, lecz nie ja”. Utwór porusza napięcie między publicznym występem a prywatnym oddaniem, między zranioną psychiką narratora a jego determinacją, by być jedyną osobą, która naprawdę widzi ukochaną i zostaje.
„nobodylovesu” to piosenka o miłości dla osób, które zostały zdradzone, wciągnięte w media społecznościowe i nauczone nieufności wobec wielkich deklaracji. Oferuje miłość nie jako piękny wschód słońca, ale jako upartą odmowę odejścia. Oki jest zraniony (ADHD, PTSD, problemy z zaufaniem) i świadomy swoich wad. Mówi do świata kodem, ale do niej bezpośrednio. Nosi Chrome Hearts i otrzymuje Van Cleefa, ale jego serce wciąż pragnie. To pragnienie – niespełnione, chaotyczne, uporczywe – jest definicją miłości w tej piosence.
Ostatnie przesłanie jest paradoksalne: Mówię ci, że nikt cię nie kocha, bo chcę, żebyś o tym wiedziała, i tylko ja się liczę. Czy to romantyczne, czy kontrolujące, pozostaje niejednoznaczne. Piosenka nie rozwiązuje napięcia, a w tej nierozwiązanej przestrzeni „nobodylovesu” staje się portretem współczesnej intymności: paranoicznej, materialistycznej, zranionej, ale wciąż dążącej do jednej osoby, która wbrew wszelkim przeciwnościom może być prawdziwa.











Komentarze (0)