
Tekst piosenki
To nic, to strach,
złe myśli, w śniegu ślad.
No już ,już znikł
To nic, nic i nikt.
Wnikał i przenikał
aż tam, gdzie kulił się
mój śmiech.
Nie strasz, od dawna się nie boję.
Zobacz – wichura, a ja stoję.
Spokój soczysty jest tak
jak cierpki był strach,
mój strach – życie moje.
Mogłeś mnie jednym zetrzeć gestem.
Kiedyś. Lecz to już inna przestrzeń
Z drobnych supełków byłam cała,
lecz się wydostałam. Jestem.
Już zmierzch o krok,
lecz w dal biegnie wzrok
przez łąk i pól,
i lat ciemnych wzór.
Przestrzeń pełna westchnień
i rosochatych wierzb.
Czy wiesz…?
Jestem kamykiem tutaj każdym,
drogą piaszczystą, dworkiem jasnym.
W duszy szeroko mi, gdy ten pejzaż się śni
gdzieś tam, w miastach ciasnych.
Niskich mgieł krucha pajęczyna,
Chopin się nagle przypomina.
Trudno go teraz nie usłyszeć,
gdy w biel zmienia ciszę zima.
Nie strasz, od dawna się nie boję.
Zobacz – wichura, a ja stoję.
Spokój soczysty jest tak
jak cierpki był strach,
mój strach – życie moje.
Mogłeś mnie jednym zetrzeć gestem.
Kiedyś. Lecz to już inna przestrzeń
Z drobnych supełków byłam cała,
lecz się wydostałam. Jestem.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór „Nie strasz” ukazuje historię toksycznej miłości, która wraz z upływem czasu stawała się coraz bardziej uciążliwa i przytłaczająca. Nasza bohaterka decyduje się więc opuścić niekorzystne środowiska życia i skupić się na samej sobie.
Miłość okazała się być w tym przypadku uczuciem o niskiej wartości. Zamiast przynosić ukojenie i wsparcie w trudnych momentach stawała się zbyt przytłaczająca i nie dawała żadnych szans na przetrwanie.
Kobieta nie chce wysłuchiwać gróźb ukochanego. Jest silna i nie pozwala, aby ukochany traktował ją w niewłaściwy sposób. Tym razem zamierza wziąć sprawy w swoje ręce i zmierzyć się z trudną rzeczywistością.












Komentarze (0)