
Tekst piosenki
Ciepło wędruje od stóp
Z ziemi od stóp do głów
Z lasów i dolin splotów przecudnych
Przez które zerka Bóg
Formy a w każdej z nich treść
W każdym okruchu sens
Cały świat mówi
Tylko posłuchaj: drzewo i chrząszcz i deszcz
Spotkamy się wszyscy bo nic się nie kończy
Lecz w dobro obraca się
Choć dni przemijają
To każda godzina nadzieją otula mnie
Spotkamy się wszyscy bo nic się nie kończy
Lecz w dobro obraca się
Choć dni przemijają
To w każdej godzinie ta wiara prowadzi mnie
Kiedy zło krąży jak kruk
Sięgam do jasnych słów
Ciepło przedziera się strumykami
Pęka najgrubszy lód
Z ziemi do nieba się pnie
Życie co wszystko wie
Wielka obfitość niewidzialnego
W widzialnym dostrzeż je
Spotkamy się wszyscy bo nic się nie kończy
Lecz w dobro obraca się
Choć dni przemijają
To w każdej godzinie ta wiara prowadzi mnie
Spotkamy się wszyscy bo nic się nie kończy
Lecz w dobro obraca się
Choć dni przemijają
To każda godzina nadzieją otula mnie
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór „Obfitość” tratuje o życiu i śmierci, które Stanisława Celińska rozumie w tym przypadku jako poszczególne etapy naszego życia. Śmierć to nie jest koniec, lecz początek czegoś zupełnie nowego i fantastycznego. Jest pewna, że na końcu tej drogi wszyscy się spotkamy, a nowy dzień zaskoczy nas obfitością. Wszystko obróci się w dobro i nie będzie już powodów do smutki.
Mimo, iż dni przemijają, a chwile są takie ulotne, wokalistka nie traci nadziei na lepszy czas. Trudne dni na ziemi, które z pewnością każdy z nas doświadcza nie muszą trwać wiecznie. To tylko pewien etap w naszym życiu, który musimy przejść. Nic nie trwa wiecznie, a zwłaszcza te złe momenty. „Spotkamy się wszyscy bo nic się nie kończy. Lecz w dobro obraca się. Choć dni przemijają. To w każdej godzinie ta wiara prowadzi mnie”.












Komentarze (0)