
Tekst piosenki
O mamo, o mamo, tak długo dziś czekam na ciebie
O mamo, mamo gdzie jesteś, co robisz – nikt nie wie
Dziewięcioletni smutek samotnie patrzy w okno
Za oknem wielka słota, policzki słono mokną
O mamo, o mamo, martwimy się z tatą o ciebie
Wybaczam ci wszystko, bo wiem, że mnie kochałaś
Wybaczam ci wszystko, bo wiem, że źle nie chciałaś
Bo picie wódy to nie jest fajna rzecz; sam o tym dobrze dziś wiem
Ty też to dzisiaj wiesz, o mamo, o mamo proszę cię wracaj do domu
Bo picie wódy to nie jest fajna rzecz; sam o tym dobrze dziś wiem
Ty też to dzisiaj wiesz, o mamo, o mamo, proszę cię wracaj do domu
Syneczku mój drogi, przepraszam, nie mogłam inaczej
Bo życie to suka, czasami się można pochlastać
Tak ciężko mi było, musiałam jakość iść
Pchać wózek do przodu, po swojemu w tym tkwić
Syneczku mój drogi, przepraszam, nie mogłam inaczej
Przepraszam cię synku za smutno-rdzawe kolory
Mordercze popołudnia i samobójcze wieczory
Bo picie wódy to nie jest dobra rzecz; ja sama dziś to wiem, ty też to w końcu wiesz
Syneczku mój drogi, przepraszam, nie mogłam inaczej
Bo picie wódy to nie jest dobra rzecz; ja sama dziś to wiem, ty też to w końcu wiesz
Syneczku mój drogi, przepraszam, nie mogłam inaczej
Bo picie wódy to nie jest dobra rzecz; ja sama dziś to wiem, ty też to w końcu wiesz
Syneczku mój drogi, przepraszam, nie mogłam inaczej
Bo picie wódy to nie jest dobra rzecz; ja sam dziś to wiem, ty też to w końcu wiesz
O mamo, o mamo, proszę cię wracaj do domu
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór „Wielka słota” jest kolejnym singlem promującym wydawnictwo „Atramentowa”. To bardzo ważna i osobista piosenka, która dotyczy relacji matki i syna. Stanisława Celińska przeszła w swoim życiu bardzo wiele trudnych sytuacji. Jedną z nich bez wątpienia stała się niekorzystna relacja z synem, która od zawsze była dość skomplikowana. Alkoholizm aktorki sprawił, że oboje stracili ze sobą kontakt i szanse na jakiekolwiek porozumienie.
Po wielu latach zmagań z nałogiem postanowiła przyznać się do winy i publicznie przeprosić za swoje zachowanie. W tej piosence artystka przeprasza syna za wszystkie złe chwile, które miały miejsce w ich życiu. „Bo picie wódy to nie jest dobra rzecz, ja sama dziś to wiem, ty też to w końcu wiesz. Syneczku, mój drogi, przepraszam, nie mogłam inaczej, bo picie wódy to nie jest dobra rzecz…” – śpiewa Celińska w swoim utworze „Wielka słota”. W tych słowach zawarta jest cała prawda o dawnym życiu wokalistki.
Byłam menelką. Potwornie się brzydzę. Trochę to picie trwało. Chlałam. Zaniedbałam dzieci. Spóźniałam się na plany filmowe. Bywało że non stop. W ciągu. I pewnego razu mówię sobie: przestaję pić. Udaje się jeden, dwa dni. I nagle wchodzę do knajpy i mówię: „Nalej mi pięćdziesiątkę”. Taka byłam „silna” i „mądra” – przyznała aktorka w jednym z wywiadów. Walka o trzeźwość była dramatyczna: – No, i kto ma mi pomóc? Staję przed lustrem, patrzę na tę napuchniętą gębę i mówię: „Nie mam siły. Nie daję rady. Dziś, jak o tym myślę, to mówię do siebie: „Jak ja mogłam zrobić to własnym dzieciom!?”. Jestem ciągle winna i mam wyrzuty sumienia.
Celińska rozlicza się jednocześnie ze swym alkoholowym nałogiem i zamyka ten etap w swoim życiu. Przeszłość nie ma dłużej nad nią panowania.












Komentarze (0)