
Tekst piosenki
[Verse 1]
We’ll be strangers in the morning
The way you got your up hair straight makes you look real Californian
You know, you never really could quite place when I’m angry and I’m joking
I’m cursing every exit sign and damn Christ-like devotion
To hoping you might change your mind and then hatin’ you for goin’
[Pre-Chorus]
Roadkill [fawn?], you said, „How sad”
Left your [bottle?] alone like that
State a feelin’ like a fact
Glad you left, but you’ll be back
[Chorus]
So call me when it goes to shit
I’ll be keeping the house the way it was
I won’t rub your face in it
I swear I won’t tell anyone
I don’t mind bеing your dead end
I think it’s fine to nеver move on
I’ll keep my ear up to the door frame
And I’ll keep rooting for your downfall
[Post-Chorus]
I keep rooting for your downfall
[Verse 2]
Call me when the bugs don’t die, and spring looks just like autumn
Tell me when you miss that [climb] from a [hole?] that has no body
I’m hoping that the view ain’t nice
That the streetlights glare into your bedroom
That you open up to someone kind
And they hold it all against you
[Pre-Chorus]
Roadkill [fawn?], you said, „How sad”
Left your [bottle?] alone like that
State a feelin’ like a fact
I’m glad you left, but you’ll be back
[Chorus]
So call me when it goes to shit
I’ll be keeping the house the way it was
I won’t rub your face in it
I swear I won’t tell anyone
I don’t mind being your dead end
I think it’s fine to never move on
I’ll keep my ear up to the door frame
And I’ll keep rooting for your downfall
[Post-Chorus]
And I keep rooting for your downfall
[Instrumental Break]
[Chorus]
So call me when it goes to shit
I’ll be keeping the house the way it was
I won’t rub your face in it
I swear I won’t tell anyone
I don’t mind being your dead end
I think it’s fine to never move on
I’ll keep my ear up to the door frame
And I’ll keep rooting for your downfall
[Post-Chorus]
And I keep rooting for your downfall
And I keep rooting for your downfall
And I keep rooting for your downfall
Oh, I keep rooting for your downfall
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka „Downfall” to historia związku, w którym miłość przeradza się w urazę – ale nie na tyle silną, by odpuścić. Narrator obserwuje, jak ktoś odchodzi lub przygotowuje się do odejścia, na zewnątrz oferując pocieszenie i bezpieczne miejsce, do którego może wrócić, jednocześnie w duchu kibicując jego porażce.
To piosenka o brzydkiej, sprzecznej przestrzeni między „Chcę, żebyś była szczęśliwa” a „Chcę, żebyś cierpiała tak jak ja”. Omawiany tekst to obraz ambiwalentnej goryczy. Noah Kahan uchwycił głos kogoś, kto został porzucony i nie potrafi tego z godnością zaakceptować – czeka więc, zamrożony w czasie, utrzymując dom dokładnie takim, jakim był, oferując siebie jako „ślepy zaułek”, jednocześnie potajemnie modląc się, by nowe życie drugiej osoby się zawaliło.
Piosenka unika moralizatorstwa. Nie mówi, że to złe lub dobre, a po prostu: tak to właśnie wygląda. Narrator wie, że powinien odpuścić. Wie, że kibicowanie komuś w jego porażce jest nieodpowiednie, ale i tak to robi, bo alternatywa – życzyć jej dobrze, podczas gdy on tkwi w miejscu – jest gorsza.
Tak na temat projektu wypowiedział się Kahan: „Z długiej ciszy wyłania się przepaść, wielka przestrzeń domagająca się uwagi. Wpatruję się w nią. Widzę starych przyjaciół, ojca, matkę, rodzeństwo, siebie z młodości, wspaniały stan Vermont. Chcę wykrzyczeć te uczucia, gestykulować dziko w stronę postaci po drugiej stronie, ale mój głos stał się ochrypły i stłumiony po latach wspinania się po drabinie ku szalonym, spiralnym marzeniom, które zmaterializowały się przede mną”.
„Zamiast tego zapisałem je obok fortepianu w Nashville, obok stawu w Guilford w Vermont, w legendarnym studiu w północnej części stanu Nowy Jork, na farmie z wieżą przeciwpożarową w Only w Tennessee. Piosenki to słowa, które powiedziałbym, gdybym mógł. To lęki, z którymi tańczę w chwilach przed zaśnięciem. Muzyka tutaj to moja najlepsza próba głębszego zgłębienia ludzi, miejsc i uczuć, które ukształtowały mnie takim, jakim jestem. Jestem wdzięczny za to wszystko, za was wszystkich, za to, że ich słuchacie, jeśli zechcecie […]”.











Komentarze (0)