Tekst piosenki
[Intro: Ksiaze700 i Vermilion]
Ja spadam znowu w przepaść i już nie znajdziesz mnie
I znowu nam po lekach
Znowu wybucha łeb
It’s slipping through our fingers
There’s nothing we can do
It’s darker every hour
But still I choose you
[Refren]
My siedzimy cicho, nie gadamy jak te dziwki
Mała znów musi płakać, bo uprawia overthinking
Jestem wysoko i znikam jak pociąg
Tylko nie wiem dokąd, nie wiem, nie wiem dokąd
Nie wiem dokąd, chciałbym cię dotknąć
Ale zamykasz się jak kokon
I spędzam nowy zespół na tym, by zabić samotność
Siedzę wyjebany, jakbym się potknął
[Post-refren]
Yeah, look at me, fuck on me, look at me (yeah)
A ta dziwka chce się bić, bo jest taka zła
Nowa uncja, mam to na głowie, jak turban
To nie Riri, to rura, znów mówi do mnie gotówka
[Zwrotka]
Ustawiony pod ATM, wiеm, żе wchodzę i zrobię dżem z tego
Jеstem „DrankDrankDrank”
Jеstem zniszczony i mam dość tego (mam dość tego)
Jestem zniszczony i mam dość tego (mam dość tego)
Jestem zniszczony i mam dość tego
[Bridge]
Okej, okej, pull up, słuchaj, napierdala rura
Wjeżdżamy na gułag i zostaje tylko dziura
Mój ziomal nosi durag, ja noszę dużego skuna
[Refren]
My siedzimy cicho, nie gadamy jak te dziwki
Mała znów musi płakać, bo uprawia overthinking
Jestem wysoko i znikam jak pociąg
Tylko nie wiem dokąd, nie wiem, nie wiem dokąd
Nie wiem dokąd, chciałbym cię dotknąć
Ale zamykasz się jak kokon
I spędzam nowy zespół na tym, by zabić samotność
Siedzę wyjebany, jakbym się potknął
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór ten, rozpoczynający się od wersów o spadaniu w przepaść i wpływie substancji psychoaktywnych, maluje obraz psychicznego i emocjonalnego chaosu. Artysta opisuje stan zagubienia i dezorientacji („jestem wysoko i znikam”, „nie wiem dokąd”), który zdaje się być nierozerwalnie związany z używkami. Pomimo pragnienia bliskości („chciałbym cię dotknąć”), relacja z partnerką jest naznaczona trudnościami – jej lękiem („mała znów musi płakać, bo uprawia overthinking”) i emocjonalnym zamknięciem („zamykasz się jak kokon”). Pod tym wszystkim kryje się głęboka samotność, którą artysta próbuje zagłuszyć materializmem lub odurzeniem („spędzam nowy zespół na tym, by zabić samotność”).
Druga część tekstu skupia się na realiach życia artysty, gdzie główną motywacją wydają się pieniądze („mówi do mnie gotówka”) zdobywane w ryzykowny sposób, a codzienność wypełniona jest używkami („DrankDrankDrank”, „nowa uncja”, „dużego skuna”). Tekst zawiera również aluzje do niebezpiecznego środowiska i potencjalnej przemocy („napierdala rura”). Ten intensywny i destrukcyjny styl życia prowadzi jednak do skrajnego wyczerpania i rezygnacji, co artysta wyraża bezpośrednio: „Jestem zniszczony i mam dość tego”, ukazując zmęczenie pomimo pozorów pewności siebie.











Komentarze (0)