Tekst piosenki
[Intro]
I-I wish
[Refren]
Złamany prawy nadgarstek
Puszczam sukę w rotację
Jest epoka lodowcowa jak wchodzimy na kolację
I pytam panią w hotelu czy spierze krew, daj szklankę (nie ma szans)
Przepuściliśmy zwijki a to nic nie było warte
Morfina, morfina, morfina
Mała nie rzygaj (nie, nie)
Patroluję Gotham, chociaż ledwo się trzymam (ledwo trzymam)
Czekam aż zrobimy Richard Mille
Nie mam wolnej chwili więcej (nie mam, nie)
Nie znajdziesz ani trochę ciepła już w tym mieście
Poruszam ciągle się po S-ce, boli mnie serce
Mam postawione tu pod ścianą, tak jak w Spring Breakers
I chyba coś cię pojebało, jak w Spring Breakers
I ona bierze to na hita, tak jak w Spring Breakеrs
[Zwrotka]
I kocham cię, ale kurwa mam za zimne sercе
Nie wiem skąd nienawiść, serio już jej nie chcę
Prawie rozjebałem M-pakiet, jak jechaliśmy ślimakiem (fuck)
To jest naprawdę zła suka, nie ma chuja, że da łapę (nie ma chuja)
[Bridge]
Yeah, czarny jakby zjadł mi symbiot
Yeah, wyjebany jadę windą (jadę windą)
Yeah, Makatussin, mała pizdo (pizdo)
Yeah, zmieniam linię nic nie myśląc
[Refren]
Złamany prawy nadgarstek
Puszczam sukę w rotację (let’s go)
Jest epoka lodowcowa jak wchodzimy na kolację (na kolację)
I pytam panią w hotelu czy spierze krew, daj szklankę (nie ma szans)
Przepuściliśmy zwijki, a to nic nie było warte (nie, nie)
Morfina, morfina, morfina
Mała nie dygaj
Patroluję Gotham, chociaż ledwo się trzymam (ledwo trzymam)
Czekam aż zrobimy Richard Mille
Nie mam wolnej chwili więcej
Nie, nie mam wolnej chwili więcej (nie mam wolnej chwili więcej)
A ona bierze to na hita, tak jak w Spring Breakers
Ta nienawiść, serio już jej nie chcę (Tak jak w Spring Breakers)
(Serio już jej nie chcę) Jak w Spring Breakers
(Nie, nie, nie, nie) Jak w Spring Breakers
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór przesiąknięty jest atmosferą emocjonalnego i fizycznego chłodu („epoka lodowcowa”, „za zimne serce”, „Nie znajdziesz ani trochę ciepła”), któremu towarzyszy ból („Złamany prawy nadgarstek”, „boli mnie serce”) oraz ślady przemocy lub wypadków („czy spierze krew”). Styl życia artysty jest przedstawiony jako chaotyczny, niezwykle ryzykowny i pełen napięcia, co wielokrotnie podkreśla porównanie do filmu „Spring Breakers”, symbolizującego hedonizm i niebezpieczeństwo. Relacje międzyludzkie, zwłaszcza z kobietami, są powierzchowne i naznaczone przedmiotowym traktowaniem („Puszczam sukę w rotację”), a nawet deklarowane uczucia są tłumione przez emocjonalną niedostępność.
Istotną rolę w życiu artysty odgrywają silne narkotyki, w tym opioidy („Morfina”, „Makatussin”), które mogą być próbą ucieczki lub radzenia sobie z bólem. Mimo poczucia marnowania pieniędzy („Przepuściliśmy zwijki a to nic nie było warte”) i skrajnego wyczerpania („ledwo się trzymam”), wciąż tlą się w nim ambicje zdobycia dóbr najwyższego luksusu („Czekam aż zrobimy Richard Mille”). Artysta zmaga się z wewnętrzną ciemnością, ponownie przywołując metaforę „symbiota”, i choć deklaruje zmęczenie wszechobecną nienawiścią („serio już jej nie chcę”), wydaje się głęboko uwięziony w destrukcyjnym cyklu swojego życia.











Komentarze (0)